Następnego dnia odwiedziliśmy drugi carski pałac w Liwadii, najsłynniejszy pałac letni Romanowów, który przeszedł do historii jako miejsce przeprowadzenia Konferencji Jałtańskiej.
Pałac Liwadyjski jest rozłożystym gmachem, który, mimo swego rozmiaru, nie sprawia przytłaczającego wrażenia, dzięki swej eleganckiej, białej elewacji, lekkim kolumnom i arkadom, dużym oknom i przepięknym dekoracyjnym portalom. Wspaniały i reprezentacyjny budynek wznosi się na wzgórzu, z widokiem na morze, w kierunku którego schodzą stopniowo drzewa parku. Wśród nich nie brak palm i cyprysów. Pałac przebudowany został z domu, jaki posiadał tu niegdyś Potocki, zanim odkupiła go od niego carska rodzina. Można tu doszukać się elementów stylu renesansowego przeplatanego gotykiem i stylem angielskim.
Pałac w Liwadii

Pałac otacza elegancki park...

z którego roztacza się widok na zatokę

Wejściowa arkada do pałacu - przepiękna

Wspaniale rzeźbiony portal drzwiowy
Inne elementy dekoracyjne
Z tyłu pałacu znajduje się piękna katolicka kaplica. Kuta, metalowa brama zrobiona przez uralskiego mistrza dekoruje wejście do włoskiego patio, otoczonego kolumnadą, z białą, marmurową fontanną. Niedaleko dzwonnicy stoi mała, marmurowa kolumna pokryta arabskimi skryptami. Turecki tekst wyjaśnia, że inskrypcja wykonana była na cześć sułtana Mahmuda II i jest to dar od niego dla cara.
Pałacowa kaplica
Pod tą kolumnadą znajduje się wejście do kaplicy

Wejście do kaplicy, patio i wspaniale kuta krata

W carskim ogrodzie
Turecka fontanna i pamiątkowa kolumna
Wspaniałe reprezentacyjne komnaty pałacu zachwycają finezyjnymi stiukami na kasetonowym suficie, wykonanymi w białym marmurze pilastrami, kominkami i rzeźbami.Ściany pokoi prywatnych wyłożone są materiałami dekoracyjnymi a gabinety boazerią. W prywatnych apartamentach carskiej rodziny wyeksponowano zdjęcia dawnych właścicieli. Szczególnie przykro jest patrzeć na zbiorcze zdjęcie rodziny cara Mikołaja II, wiedząc, że niedługo po jego zrobieniu wszyscy zostali zamordowani przez bolszewików. Ten pałac był ich ulubionym miejscem, gdzie spędzali wakacje i byli tu szczęśliwi. Przebywał tu również cieszący się kontrowersyjną sławą Rasputin, który miał wielki wpływ na carycę, ze względu na swą charyzmę, zdolności jasnowidzenia i ozdrowieńczy wpływ na chorego na hemofilię młodego carewicza, jedynego następcę tronu.

Sala reprezentacyjna




Patio z bizantyjską mozaiką

Gabinet cara - okna wychodziły na morze

Nad kominkiem wisi kilim przedstawiający cara z żoną i synem
Uwielbiam takie szafy!

Pokój carycy z kącikiem modlitewnym

Ostatnie zdjęcie carskiej rodziny i portret Rasputina

Zegar i lampa carycy

Samowar i patefon
Obecną ekspozycję w części pałacu poświęcono konferencji jałtańskiej, która miała tu miejsce w lutym 1945 r. Pokazywany jest gabinet Stalina i Roosevelta. W Białej Komnacie znajduje się okrągły stół, przy którym odbywały się ważne dyskusje polityczne i gdzie decydowano o losach powojennej Europy i podziale wpływów. To tutaj po raz kolejny wielkie mocarstwa rozpatrywały koncepcje przyszłości Polski i jej granic bez uwzględniania opinii jej przedstawicieli na podejmowane przez nich decyzje.

Biała Sala, w której obradowali Churchill, Roosevelt i Stalin w czasie konferencji jałtańskiej w 1945 r.

Sala obrad delegacji trzech sojuszniczych mocarstw

Biurko w gabinecie Stalina

Gabinet Stalina i telefon, przez który mógł uzyskiwać szybką informację o sytuacji na froncie

Kasetony sufitowe i żyrandol w gabinecie
Po opuszczeniu, robiącego rzeczywiście duże wrażenie, pałacu Liwadyjskiego, zatrzymaliśmy się autobusem na miejscu widokowym, aby podziwiać wspaniałą panoramę wybrzeża i Morza Czarnego, w której szczególnie zwracało uwagę, ukazywane na wielu krymskich pocztówkach, Jaskółcze Gniazdo. Ten swoisty symbol Krymu był kiedyś rezydencją niemieckiego barona, wybudowaną w konwencji średniowiecznego zamku a obecnie pełni funkcję restauracji. Jego fantastyczne położenie na skale nad morzem zostało jeszcze bardziej „podrasowane” na skutek zawalenia się części skały spod zamkowego dziedzińca w czasie trzęsienia ziemi, które miało miejsce w 1927 r. . Zastanawiano się, jak temu zaradzić, w końcu wzmocniono konstrukcję betonem i tak powstał jeden z najbardziej spektakularnych widoków – zamek "zawieszony" w powietrzu nad morskimi odmętami.

Nadmorskie klify

Jaskółcze Gniazdo oglądane z góry
Ponieważ dostaliśmy od przewodnika 40 minut czasu, polecieliśmy oczywiście zobaczyć zamek z bliska. Zdjęcia ukazują kolejne etapy naszej wędrówki - najpierw trzeba było zejść z szosy na dół do przystani a potem wspiąć się na skałę, na której stoi budowla. Na miejscu (za wejście na teren restauracji trzeba zapłacić bilet) widać już niestety betonowe ślady na budynku zamku. Ale widoki roztaczające się z dziedzińca są wspaniałe.

Jaskółcze Gniazdo

Przystań u stóp zamku

Na poszczególnych etapach wędrówki - nie byłabym sobą, gdybym nie sfotografowała kota

Nadmorskie klify porastane są przez takie ładne skalne kwiaty

To jak baśniowy zameczek wisi nad przepaścią widać dopiero z bliska

Widok spod Jaskółczego Gniazda na wybrzeże - w tle masyw Aj-Petri

Tu za mną zatoka z Ajudahem w tle, obok... nie, nie jaskółka, tylko mewa
Dzień III c.d. - posiadłość Woroncowa w Ałupce
Powrót do strony o Krymie
Powrót do strony głównej o podróżach