Dolina Kościeliska jest uznawana za najpiękniejszą dolinę w polskich Tatrach i jako taki jest licznie odwiedzana przez turystów. Poza walorami, opisanymi przez mnie na stronie jej poświęconej, może ona stanowić punkt wyjścia w rejon Tatr Zachodnich: Czerwonych Wierchów, Przełęczy Tomanowej, Ornaku czy szczytów, otaczających Dolinę Chochołowską. W sezonie jest więc licznie odwiedzana przez turystów, zdążających przez nią w wyższe partie gór.
Dolina Chochołowska ma inny charakter – jej oddalenie od Zakopanego i rozległość gwarantują większy spokój na trasie i odosobnienie a nawet pewien udzielający się nastrój melancholii w pochmurne czy mżyste dni.
Dolina Chochołowska - nostalgiczna w letniej mgle
(2009 r.)
Dolina Chochołowska - słoneczna na wiosnę w 2021 r.
Przez część początkową doliny można przejechać się powozem konnym
Między obiema dolinami przechodzić można w dwóch miejscach: czarnym szlakiem Ścieżką Nad Reglami i żółtym przez Przełęcz Iwaniacką z możliwością zdobycia po drodze Ornaku. Taką trasę zrobiliśmy w 2009 roku.
Wejście do Doliny Kościeliskiej znajduje się w Kirach. Całe przejście doliny zostało opisane przez mnie na stronie
Po ok 1,5 godz. spacerze od wylotu doliny (jeśli nie zaliczało się po drodze dodatkowych atrakcji) można odpocząć na Hali Ornak w przytulnym schronisku, które oferuje pyszne naleśniki z serem oraz szarlotkę. W schronisku jest kilkadziesiąt miejsc noclegowych a spod niego roztacza się wspaniały widok na Dolinę Pyszną i Tatry Zachodnie z Błyszczem i Bystrą. Latem schronisko jest dla wielu turystów jedynie przestankiem w drodze w Tatry.
Schronisko na Hali Ornak
Dolina Pyszna z widokiem na Tatry Zachodnie
Spod schroniska na Hali Ornak wyruszamy na żółty szlak w kierunku Przełęczy Iwaniackiej. Przechodzimy najpierw przez bujną polanę, nęceni widokami na Tatry Zachodnie, aby szybko zanurzyć się w las i idąc nim w górę (360 m) przez godzinę, osiągamy Iwaniacką Przełęcz. Tu warto odpocząć, gdyż porasta ją kolorowa łąka a i widoki stąd na Dolinę Tomanową i Ciemniaka są bardzo ładne.
Na żółtym szlaku na przełęcz Ornak
Przełęcz Ornak (2009 r)
Przy drogowskazie na przełęczy Ornak z Lidką i Pawełkiem w 2009 r.
Za Stasiem widać szczyt Kominiarskiego Wierchu (2009 r.)
Piotruś fotografuje kwiaty (2009 r.)
Z przełęczy można za znakami zielonymi dojść po półtorej godzinie na grzbiet Ornaku ( i dalej na Siwą Przełęcz). Znaki żółte zaś prowadzą dalej w dół przez las w kierunku Doliny Chochołowskiej. Niżej dochodzimy do ładnej polany Iwanówki, skąd po 1 godz od opuszczenia przełęczy i zejściu 420 m w dół osiągamy Dolinę Chochołowską. Tu można skręcić od razu w prawo, aby dojść do Hucisk i wylotu doliny (ok 1 godz), ale jeśli czas pozwoli warto zajść na Polanę Chochołowską, skręcając w lewo. Do polany mamy stąd około 15 minut. Idziemy wzdłuż potoku aż osiągamy szeroką dolinę, leżącą pod stokiem Bobrowca, upiększonego postaciami dolomitowych skałek, przypominających chochoły, którzy schodzą z gór. Dlatego nazywa ich się również pielgrzymami.
Zejście żółym szlakiem z przełęczy Ornak do Doliny Chochołowskiej (2009 r.)
Potok w Dolinie Chochołowskiej (2009 r.)
Odejście szlaków w Dolinie Chochołowskiej: tu się kończy szlak z Doliny Kościeliskiej przez Iwaniacką Przełęcz a zaczyna szlak czarny na Starorobociański Wierch (2021 r.)
Nostalgiczna Dolina Chochołowska (2009 r.)
Dolina Chochołowska z Bobrowcem (2021 r.)
Schodzący z gór pielgrzymi (albo chochoły, jak kto woli)
W maju 2021 r. pojechałyśmy z Lidką na 3 dni do Zakopanego i wybrałyśmy się do Doliny Chochołowskiej
Dno doliny zajmują malownicze szałasy, tworzące niegdyś pasterską osadę. W jednym z nich można kupić oscypki.
Szałasy w Dolinie Chochołowskiej (2009 r.)
Szałas (2009)
Szałasy są pozostałością po dawnej osadzie (2021)
Ale najważniejszym miejscem na Polanie Chochołowskiej jest duże schronisko, w którym można zjeść pełny obiad i odpocząć lub przenocować. Piękne widoki na halę zachęcają do spaceru po trasie Szlaku Papieskiego, który na początku prowadzi dookoła łąki, lekko pod górkę, do kapliczki, poświęconej św. Janowi Chrzcicielowi, w której kiedyś nasz papież Jan Paweł II odprawiał Mszę św.
Dochodzimy do schroniska (2021 r.)
Nawet w czasie zamknięcia restauracji w powodu koronawirusa w kwietniu 2021 r. można było coś zjeść na tarasie przy schronisku - my zjadłyśmy pyszną szarlotkę
W kwietniu szczyty Tatr Zachodnich są jeszcze mocno zaśnieżone
W słońcu pokrywa śnieżna w polodowcowych kotłach Tatr lśni i nagrzewa się - wtedy najczęściej schodzą lawiny
Ze ścieżki szlaku papieskiego równie piękne widoki roztaczają się w kierunku północnym - tu widok Doliny Chochołowskiej a w tle Kominiarski Wierch
Kaplica w Dolinie Chochołowskiej
W kwietniu 2021 r. najpiękniejsze krokusy kwitły koło kapliczki na tle Kominiarskiego Wierchu
Dolina Chochołowska słynie z krokusów, które kwitną licznie na jej łąkach pod koniec kwietnia. Nie ma jednego konkretnego terminu, gdyż kwiaty wyłaniają się spod śniegu w trakcie topnięcia pokrywy śnieżnej. Rozwijają się do słońca, tworząc fioletowy kobierzec. Na wiosnę tego roku (2021) udało mi się wyjechać z Lidką na 3 dni do Zakopanego właśnie po to, aby obejrzeć kwitnące krokusy. Byłyśmy nimi zachwycone a dodatkowo podziwiałyśmy też skąpane słońcem, żółte kaczeńce a gdzieniegdzie zawilce.
Widok na Kominiarski Wierch z krokusami na hali
Pola krokusów pięknie wyglądają i wielu ludzi przyjeżdża w Tatry wiosną specjalnie, aby je filmować
Niektórzy nie zwracają uwagi dowcipne tabliczki, chroniące kwiaty przed zadeptaniem
A to są takie wdzięczne kwiatki
Ja w krokusach (2021 r.)
Schronisko na Hali Chochołowskiej stanowi też punkt wypadowy w Tatry Zachodnie. Stąd odchodzą szlaki: żółty na Grzesia (szlak papieski) a stamtąd niebieski na Rakoń i Wołowiec, zielony na Wołowiec, czerwony na Trzydniowiański Wierch przez Dolinę Jarząbczą. Na wędrówki nimi potrzeba dużo czasu, o czym przekonali się kiedyś mój mąż z przyjaciółmi, gdy ambitnie postanowili przejść Tatry w rejonie Doliny Chochołowskiej w ciągu jednego dnia. I wrócili do domu około północy a wyruszyli w góry wcześnie rano..
Dolina Chochołowska jest węzłem wielu szlaków Tatr Zachodnich
Odejście czerowngo szlaku z Doliny Chochołowskiej na Trzydniowiański Wierch (kwiecień 2021)
Tata Staś na Starorobociańskim Wierchu (1990 r.)
Powrót ze schroniska Doliną Chochołowską do Polany Huciska trwa 45 minut a z nich do wylotu doliny jeszcze 30 min. Idziemy najpierw węższą drogą przez polanę do miejsca, gdzie odchodzą w prawo czarny i żółty szlak w kierunku Doliny Starej Roboty (czarny wiedzie dalej na Starorobociański Wierch a żółty na Iwaniacką Przełęcz).
W ostatnich latach plaga kornika drukarza poczyniła straszne szkody w świerkach, tworzących regle górne.
Ogromne ilości osłabionych i wyschniętych drzew zostały powalone lub ścięte (2021 r.)
Tu też widać zniszczenia - na pierwszym zdjęciu widok zniszczonego obecnie regla (2021 r.) a na drugim - Kominiarski Wierch jeszcze zalesiony w 2009 r.
Potem dochodzimy do Wyżniej Bramy Chochołowskiej, którą tworzą grzbiety schodzących się tu Bobrowca i Kominiarskiego Wierchu, aby po przekroczeniu jej dojść do rozszerzenia doliny.
Wyżnia Brama Chochołowska z Bobrowcem (2021 r.)
Dochodzimy do bramy
Zostawiamy za sobą Tatry Zachodnie (2021 r.)
Tutaj w lewo odchodzą znaki czarne na Ścieżkę nad Reglami, którą można dojść do Doliny Kościeliskiej (ok. 2 godzin) a główna droga przez Dolinę Chochołowską znowu zwęża się, gdyż przechodzi przez wąwóz dolomitowy zwany Niżnią Bramą Chochołowską.
Potok Chochołowski przebija się przez skały
W kwietniu 2021 r. podziwiałyśmy tu z Lidką prześliczne kaczeńce
Niżnia Brama Chochołowska (2021 r.)
Na skale Bramy umieszczono pamiątkową tablicę
Po 45 minutach od wyjścia ze schroniska osiągamy Polanę Huciska, na której niegdyś był parking i można było dojechać samochodem (obecnie można wypożyczyć rowery górskie). Teraz czeka nas szeroki półgodzinny trakt do wylotu doliny, gdzie już powinna być jakaś komunikacja publiczna (kiedyś, gdy chodziliśmy po górach z małymi dziećmi istniała tylko komunikacja PKS i dostać się stąd do Zakopanego to było prawdziwe wyzwanie).
Na Polanie Huciska też kwitną krokusy (2021 r.)
Na końcu doliny czeka nas trakt szeroki (2021 r.)
Cały czas idziemy wzdłuż potoku
Do Polany Huciska można dojechać taka ciuchcią, albo powozem konnym
U wylotu doliny ma swoją siedzibę leśniczy
I czeka na nas wspaniały widok na Tatry: Giewont i Czerwone Wierchy
A za nimi rejon Doliny Kościeliskiej ze Starorobociańskim Wierchem
Prezentowane w opisie zdjęcia wykonane zostały przeze mnie w 2011 i 2021 r.
51648