logo

Wielkopolska - 2008

Ale potem czekały już na nas tylko miłe niespodzianki.

Jechaliśmy z Manieczek w kierunku Śmiełowa przez piękne tereny żyznej ziemi wielkopolskiej. Zboża kołysały się na wietrze, tworząc z połaciami lasu malownicze widoki. I w pewnym momencie, nad kłosami zbóż, pojawił się jeden, jedyny na horyzoncie wyniosły kształt wieży kościoła. Był on tak uroczy, że postanowiliśmy tam zaraz skręcić i zapoznać się z nim bliżej. I tak trafiliśmy do Brzóstkowa, gdzie na niewielkim wzgórzu stoi mały murowany kościółek o formie neoklasycznej i wyglądzie tak eleganckim, jak rzadko. A spod kościoła roztacza się wspaniały widok na otaczające ten rejon klamrą zielone połacie lasów i pałac w Śmiełowie, który był następnym punktem naszej wycieczki.

Wielkopolska
Wielkopolski krajobraz z kościołem w Brzóstkowie

kościół w Brzóstkowie   widok na pałac
Kościółek w Brzóstkowie i widok spod kościoła w kierunku Śmiełowa

Zajechaliśmy więc do Śmiełowa a tam okazało się, że ze względu na zarezerwowaną wcześniej wycieczkę szkolną, trzeba będzie poczekać na wejście do wnętrza pałacu. Nie stanowiło to wszakże problemu, gdyż obok roztacza się urokliwy park krajobrazowy ze stawami a także warzywnik Zosi z Pana Tadeusza – takie miłe nawiązanie do postaci Adama Mickiewicza. Spędziliśmy więc ten czas miło, po spacerze racząc się również czymś słodkim w pałacowej kawiarence.

Pałac w Śmiełowie pełni do dziś istotną funkcję, gdyż utworzono tu Muzeum Mickiewiczowskie. A to ze względu na słynnego gościa, który bawił tu w 1831 roku. Poza ciekawymi wnętrzami samego pałacu wyeksponowano tu również zbiory poświęcone poecie i dobie romantyzmu. Właściciel pałacu, Andrzej Gorzeński, był działaczem niepodległościowym a położenie Śmiełowa na granicy zaboru pruskiego i rosyjskiego umożliwiało wykorzystywanie go jako punktu przerzutowego ludzi i literatury niepodległościowej. Ciekawostką jest to, że w pałacu mieściła się też loża masońska.

Muzeum
Pałac w Śmiełowie wystawia eksponaty związane z Adamem Mickiewiczem i czasami romantyzmu

A sam pałac, stworzony pod koniec XVIII wieku przez słynnego architekta doby klasycyzmu, Stanisława Zawadzkiego, posiada przepiękną formę z kolumnowym portykiem i pawilonami bocznymi połączonymi z częścią centralną dzięki półkolistym oszklonym galeriami. Całość jest na tyle rozległa, że nie udało nam się objąć jej do zdjęcia bez obiektywu szerokokątnego.

Pałac w Śmiełowie
Pałac w Śmiełowie - piękny klasycyzm

galeria

We wnętrzach pałacu najbardziej przyciągnęło naszą uwagę to, co wyróżnia wystrój pałaców wielkopolskich od tych z innych rejonów Polski – piękne polichromie wykonane tu przez braci Smuglewiczów, Antoniego i Franciszka. Obaj bardzo udanie połączyli coś, co wydawałoby się trudne do połączenia – malarstwo pompejańskie i o tematyce homeryckiej z bardzo wdzięcznymi wzorami rustykalnymi na sufitowych plafonach.

Pałac w Śmiełowie - salon
Jedna z sal pałacu w Śmiełowie

malowidła Smuglewicza
z malowidłami Smuglewicza

plafon
Urokliwy plafon

oryginalna sala
Inny przykład malarstwa Smuglewiczów

Tak głośno zachwycałam się tymi oryginalnymi freskami, że pani przewodnik poleciła nam wizytę w nieodległym innym pałacu, należącym dawniej do tej samej rodziny, gdzie, jak stwierdziła, też można podziwiać malarstwo Smuglewicza.

Miejscowość Dobrzyca nie był wymieniana w żadnym z naszych przewodników i tylko dzięki uprzejmości tej pani trafiliśmy do tak ciekawego miejsca. Pałac w Dobrzycy należał do generała Augustyna Gorzeńskiego, adiutanta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i postawiony został w XVIII wieku jako obiekt niezwykły. Niby klasycystyczny, a nietypowy, bo dwuskrzydłowy w kształcie litery L, co nawiązywało do jednego z symboli masońskich, jako że Augustyn Gorzeński praktykował działalność wolnomularską.

Projektantem pięknego pałacu był, tak samo jak w Śmiełowie, Stanisław Zawadzki. Pałac miał nieciekawą historię po II wojnie światowej i systematycznie niszczał przy zmieniających się często tzw. gospodarzach i dopiero pod koniec XX wieku został ostatecznie pieczołowicie wyremontowany i pełni funkcję muzeum. Jak dobrze, że niektóre zabytki w Polsce mają wreszcie trochę szczęścia.

Pałac w Dobrzycy
Oryginalny pałac w Dobrzycy - nietypowy klasycyzm

Zostaliśmy wpuszczeni do środka w trybie wyjątkowym. Zaraz bowiem odbywać się tu miało wesele i część gości weselnych już zjeżdżała. Zostaliśmy więc potraktowani bardzo miło, ponieważ oficjalnie pałac był dla zwiedzających tego dnia nieczynny. Zobligowani do opuszczenia miejsca w momencie, gdy pojawią się państwo młodzi, przelecieliśmy galopem przez parter i piętro „ochając” i „achając” prawie w każdej sali. Każda z nich była bowiem unikalna na skutek wspaniałych polichromii iluzorycznych, wykonanych przez Antoniego Smuglewicza. Pejzaże, o klimatyce włoskiej i antycznej, obramowane zostały czasem przez delikatne w barwach freski o motywach roślinnych, autorstwa Roberta Stankiewicza. W jednej z sal cieszy oczy kolorowy plafon z kwiatami, okalający żyrandol. Inna sala, o charakterze bardziej klasycznym, zachwyca delikatnymi sztukateriami, wykonanymi przez mistrzów włoskich i Michała Ceptowskiego.

obraz w Dobrzycy
Piękne nastrojowe pejzaże autorstwa Smuglewicza

obraz Smuglewicza

plafon
Ozdobne, rustykalne plafony

sztukaterie         lustra

Po opuszczeniu pałacu, spędziliśmy jeszcze miło czas w pałacowym parku, nad stawem i w okolicy tzw. Panteonu, gdzie 200 lat temu odbywali swe, osłonięte tajemnicą, spotkania wolnomularze.

Te dwa ostatnie pałace, zwiedzone przez nas, zadowoliły nas do tego stopnia, że na nich skończyliśmy naszą czterodniową wycieczkę po zabytkach Wielkopolski. Każdy człowiek ma bowiem swoje ograniczone możliwości percepcyjne, a i wrażenia z nowo poznanych miejsc muszą się „uleżeć” i poukładać w naszej świadomości i pamięci. Nie wykluczone więc, że jeszcze kiedyś wrócimy w te rejony, aby poznać miejsca, które dotychczas nie pojawiły się jeszcze na naszej drodze.

skrzynia
Skrzynia z pałacu w Śmiełowie



       Powrót do strony o Wielkopolsce

Powrót do strony głównej o podróżach

mail

4995