logo

Wielkopolska - 2008

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od posiadłości, którą już od dawna chciałam poznać, z uwagi na moje zamiłowanie do muzyki Chopina i zainteresowanie wszystkim, co jego dotyczyło. Od Antonina Radziwiłłów. Tu Fryderyk Chopin młody, ale już uznany w Warszawie pianista, który od najmłodszych lat dawał pokazy swych umiejętności, grając na salonach ówczesnej elity arystokratycznej, spędził kilka dni wakacji w 1827 i 1829 roku, zaproszony przez Antoniego Radziwiłła. Sam gospodarz był kompozytorem i stąd też jego zainteresowanie młodym, rokującym wielkie nadzieje artystą.

Antonii Radziwiłł miał w Antoninie pałacyk myśliwski, zbudowany z drewna modrzewiowego, który zachował się w dobrym stanie do dziś. Kształt budynku jest wielce oryginalny, wykonano go bowiem na podstawie ośmiokąta. Wchodzimy do wnętrza i od razu znajdujemy się w wysokiej na 3 piętra ośmiobocznej sali, obudowanej dookoła galeriami, z których prowadzą drzwi do pokoi mieszkalnych. Stojąca na środku kolumna z kominkami, podtrzymująca strop, ozdobiona jest medalionami z trofeami myśliwskimi.

pałacyk w Antoninie
Pałacyk myśliwski w Antoninie

kolumna   Antonin - galeria
Oryginalna, ośmiobocza sala z kolumną, zdobioną trofeami myśliwskimi

W środku sali stoi fortepian XIX-wieczny, co prawda nie ten, na którym Chopin grywał i uczył grać dwie księżniczki, które, jak opisywał w liście, były tak ładne i wdzięczne, że „aż miło było ustawiać paluszki”. Na ścianie można zobaczyć zresztą portrety młodego Fryderyka, namalowane przez jedną z księżniczek.

fortepin w Antoninie   rzeźba Chopina
W Antoninie u księcia Radziwiłła gościł młody Fryderyk Chopin, co upamiętnia m.in. ciekawa rzeźba w parku

Z romantycznego Antonina pojechaliśmy do pobliskiego Kaliszowi Lewkowa, aby zwiedzić bardziej tradycyjny pałac Lipskich. Osadzony w ładnie zadbanym parku, osiemnastowieczny pałac ma bryłę zbliżoną do klasycystycznej z elewacją wykończoną ozdobnymi gzymsami i sztukateriami. Szczególnie pięknie wygląda ta elewacja od strony ogrodowej - tak bogata elewacja jest unikalna w Polsce. Udostępnione do zwiedzania sale, w których zachowały się piękne i ciekawe meble i sprzęty, zwracają jednak uwagę czym innym – oryginalnymi polichromiami o charakterze romantycznym, autorstwa Antoniego Smuglewicza. Namalowane na ścianach pastelowe pejzaże przedstawiają antyczne budowle, ruiny, jeziora. Bracia Smuglewiczowie byli w dziewiętnastym wieku bardzo modnymi malarzami na terenach Wielkopolski i kto tylko mógł sobie na to pozwolić, zamawiał u nich prace, ozdabiające rezydencje.

pałac w Lewkowie
Pałac w Lewkowie - udekorowany sztukateriami klasycyzm

Lewków - elewacja ogrodowe   Asia
Pełna uroku elewacja ogrodowa pałacu w Lewkowie i równie urocza Asia w pałacowym parku :)

sala pałacu w Lewkowie  
Sala z romantycznymi malowidłami Smuglewicza


Asia w Lewkowie

Ale w prawdziwy zachwyt wpadliśmy, gdy po przejechaniu 20 km w kierunku zachodnim znaleźliśmy się w Gołuchowie. W otoczeniu wspaniałego, wielkiego parku krajobrazowego stoi tam zamek, jakich w Polsce niewiele, bo jakby żywcem przeniesiony z renesansowej Francji. Bryła XVI-wiecznego zamku, odgrodzona od parku fosą z przerzuconym przez nią jednym, kamiennym mostkiem, wykończona wieloma wieżami i wieżyczkami, sprawia wrażenie obronnego. Elewacja o surowej kolorystyce wykończona jest dużą ilością ozdób i detali architektonicznych, kamienne i czasem marmurowe obramowania okienne i portale drzwiowe posiadają ładne rzeźbienia, a najpiękniejszymi z nich są portale i tympanony okien mansardowych. Zamek posiada, jak na renesansowy zamek przystało, krużganki z arkadami na wewnętrznym dziedzińcu, a do nich dołącza niewielki taras z misternie rzeźbionymi, kamiennymi balustradami. Zamek, należący do arystokratycznych rodów Leszczyńskich, Działyńskich i Czartoryskich, poddany został remontowi w XIX wieku, nadającemu mu taki ostateczny wygląd.

Zamek w Gołuchowie
Niesamowity renesansowy zamek w Gołuchowie

Gołuchów - Dziedziniec z krużgankami
Dziedziniec wewnętrzny z arkadami

Brama do zamku            okno
Brama wjazdowa do zamku i okna mansardowe

Gołuchów - arkady
Arkady zamku i misternie wykonane balustrady tarasu

płaskorzeźby            podpory
Wspaniałe marmurowe i kamienne elementy dekoracyjne zamku

Izabela Czartoryska założyła w zamku słynną kolekcję dzieł sztuki, istniejącą do dziś jako oddział Muzeum Narodowego, posiadającą zbiory malarstwa holenderskiego, francuskiego i hiszpańskiego oraz kolekcję gotyckich i renesansowych rzeźb. Można ją obejrzeć, zwiedzając zamek w środku. Wiele renesansowych elementów wyposażenia kupowała księżna Izabela w europejskich antykwariatach, ponieważ chciała, aby zamek spełniał funkcje głównie muzealne.

klatka schodowa
W znakomicie utrzymanych wnętrzach, moją uwagę szczególnie zwróciła rzeźbiona, drewniana klatka schodowa.

Czekając na wejście do zamkowych komnat mieliśmy czas, aby pospacerować po pięknym parku krajobrazowym i podziwiać bryłę zamku z różnych stron. Zabytkowy park w stylu angielskim, poza piękną roślinnością, kryje w sobie wiele niespodzianek. Duży park cieszy skupiskami drzew, połaciami łąk i stawów, a między nimi ukryte są budyneczki gospodarcze w stylu gotycko – pruskim. Znajduje się tu też na przykład kapliczka z grotą – miejsce pochówku Izabeli Działyńskiej. Ale przede wszystkim istnieje tu również rozległy obiekt, który wcześniej pełnił rolę gorzelni, a w XIX wieku, zamieniony został na dom mieszkalny właścicieli majątku, jako że zamek miał pełnić tylko funkcje muzealne i reprezentacyjne. Obecnie znajduje się tu Muzeum Leśnictwa. Muzeum te zaprasza również na półtoragodzinny spacer do zagrody żubrów, gdzie z przyjemnością poobserwowaliśmy również dziki i daniele.

Asia na tle zamku   kapliczka    mama z Asią
Spacerując po pięknym parku, natknęliśmy się też na kapliczkę

Gołuchów - pałac    Gołuchów - Muzeum Leśnictwa
Dawna gorzelnia, przebudowana w XIX w na pałac mieszkalny

dawna gorzelnia
Obecnie jest tu Muzeum Leśnictwa

daniel    dziki
Niedaleko można na zamkniętym terenie leśnym poglądać różne zwierzęta

Gołuchów tak bardzo przypadł nam do gustu, że postanowiliśmy zostać tu na dłużej, tym bardziej, że okazało się, że w uroczym budynku, obrośniętym bluszczem, który kiedyś stanowił kuchnię dworską, mieści się teraz mały hotel. Mogliśmy więc zjeść tu kolację i przespać się w zabytkowym wnętrzu oraz pochodzić po romantycznym parku aż do zmroku.

dawna kuchnia
Dawna zamkowa kuchnia, obecnie hotel

Asia  w parku    Asia
Bardzo miło spędziliśmy czas w pałacowym parku

sztukaterie   c.d. wycieczki - Trzebicko, Stawy Milickie, Rydzyna

       Powrót do strony o Wielkopolsce

Powrót do strony głównej o podróżach

mail

5003