logo

Moje rękodzieła

Suknie historyczne

O ile ubrania, które szyłam do tej pory, zaspakajały moją potrzebę kreatywności, ale były też często rezultatem konieczności radzenia sobie w trudnych czasach, o tyle tworzenie strojów historycznych to już czysta zabawa i to raczej ekscentryczna. Jednym słowem zbytek dzisiejszych czasów, gdy wszystkiego mamy w bród. I tak też je traktuję. Hobby w postaci czystej, bez żadnej domieszki pragmatyzmu. Ale jakie przyjemne! Te piękne, wypracowane dawne stroje, te bogactwa zdobień, te damy dawnych epok, będące kwintesencją kobiecości!

Suknia empire - początek XIX wieku

Wszystko zaczęło się od Asi, która poszła na kurs tańca dawnego i... urzekło ją to. Stworzyli z kolegami zespół tańca dawnego Fontana dei Pazzi, specjalizujący się w epoce XIX wieku (to też pewnie wynik zauroczenia książkami i ekranizacjami powieści Jane Austen). A ponieważ pod koniec roku zespoły prezentują swe dokonania przed publicznością, Asia postanowiła uszyć suknię na występy.

Suknia została uszyta według dawnych zasad i kroju, jedyne ustępstwo na rzecz nowoczesności, to było wykonanie jej na maszynie, a nie w ręku. Krój córka wyszukała w internecie i długo musiała mnie do niego przekonywać – był tam tylko zamieszczony mały szkic, zaledwie sugestia wykroju. A ja przecież muszę mieć wykrój papierowy. Rozrysowałam więc sobie sugestię na gazecie i poszczególne części dopasowywałam już bezpośrednio do córki. Wbrew moim obawom, udało mi się i poszczególne części po połączeniu pasowały do siebie! Weszłam tym samym na nowy etap krawiectwa :).

Asia   suknia empire   wirowania
Asia prezentuje suknię empire z początku XIX w. (2011 r.)

Krój jest przedziwny, bo dotyczy sukni empire, jeśli chodzi o epokę i zarazem praktycznej, gdyż miał służyć kobietom w różnych etapach ich życia: panienkom i przyszłym matkom, noszącym ciążę, jak również kobiecie mocno już rozwiniętej po kolejnych ciążach. Uzyskiwało się to poprzez bardzo obszerną spódnicę, zachodzącą na siebie bokami portfelowo – mogła więc powiększać swoją szerokość w sposób elastyczny, w zależności od potrzeb (stworzyły się tym samym z boków praktyczne rozcięcia, gdzie można było pod suknią zawiesić sobie sakiewkę na chusteczkę czy inne niezbędne damie drobiazgi) i związywaną z tyłu na troczki. Do zmarszczonej z tyłu spódnicy, i tylko z tyłu, doszyty był staniczek z bufiastymi rękawkami, zapinany z przodu. A spódnica z przodu wykończona była praktyczną klapką, która maskowała zapięcie stanika. Oczywiście, jak na empirową suknię przystało, spódnica sięga biustu i dodatkowo przewiązywana jest pod tym biustem wstążką.

Asia   empire
Tak wygląda tył sukni (zdjęcie z przedstawienia w ramach festiwalu "Spotkania z tańcem dawnym" w 2013 r.)

Przyznam się, że byłam dumna z siebie, gdy tę suknię uszyłam i słyszałam potem pochwały z ust córki i jej koleżanek z zespołu.
Materiału szukałyśmy dość długo - musiał być bawełniany, jasny, ewentualnie w pastelowy wzorek. Gdy znalazłyśmy piękną bawełnę ecrii, haftowaną w delikatny wzorek, Asia zachwyciła się od razu. Zaszalałyśmy, kupując kilka wstążek w różnych kolorach, bo nie mogłyśmy zdecydować się, które nam się bardziej podobają. Asia tańczyła wielokrotnie w tej sukni na różnych balach i na swoich występach.

w masce   fryzura   w Łazienkach
Asia w masce karnawałowej i balowej fryzurze; ostatnie zdjęcie zostało wykonane w Wilanowie po występach w 2013 r.

w Łazienkach   przedstawienie Prawdziwi przyjaciele    w  parku
Występy w ramach festiwalu "Korowód - Spotkania z tańcem dawnym" w Warszawie w 2011 i 2015 oraz występ dla harcerzy w 2013 r.

w Ojcowie         Asia w spencerku
Spencerek z brązowego zamszu uszyła sobie córka sama - Ojców, IX 2015

Suknia renesansowa - XVI wiek

Kolejną kreacją historyczną była uszyta przeze mnie w 2013 roku suknia renesansowa (Asia uczęszczała też na zajęcia tańca z epoki renesansu a dziś sama też szkoli znajomych w tym zakresie). Co prawda na występy można wypożyczyć suknie, ale po co, skoro można mieć własną... Mama uszyje. I mama uszyła z wielką przyjemnością, tym bardziej, że materiał już miałyśmy w domu. Jeszcze przed studniówką Asi udało mi się kupić piękną taftę, mieniącą się w kolorze zielonym (w zależności od oświetlenia przybiera też barwę brązową a nawet czerwoną). Na studniówkę kupiłyśmy jednak gotową suknię balową, również bardzo piękną w kolorze burgunda i tafta leżała sobie, czekając aż będzie potrzebna.

Suknia, jak na czasy renesansu, jest skromna. Nie ma zbyt wielu ozdób. Zastosowałyśmy tylko wykończenie przodu czerwonymi wstążkami i krajką. Jedynym elementem bogatym są rękawy, uszyte ze starego materiału mojej cioci – bawełniany żakard tkany w bardzo kolorowe kwiaty. Ale jest piękna ze względu na ten materiał. Tafta jest sztywna i jednocześnie lejąca się i mieni się kolorami, gdy córka tańczy. Zastosowałyśmy w sukni przymarszczoną obficie spódnicę (z tyłu ułożoną w szerokie fałdy), do tego obcisły staniczek, pod który Asia zakłada uszyty przez siebie gorset, usztywniany fiszbinami ( w renesansie kobiety nosiły gorsety wypłaszczające biust – z przodu musiało być płasko). Stanik jest ściągany z tyłu sznurkiem, przeciąganym przez pętelki z materiału (oj, namęczyłam się przy nich i w dodatku musiałam je poprawiać już po uszyciu całej sukni). Zrobiłam ciekawe rękawy, które bardzo nam się podobały na obrazach z epoki: do szerokich bufek przyszyte są wąskie rurki ze wzorzystego, innego materiału, ale całość nie jest przyszyta do stanika, tylko przywiązana wstążkami. Daje to efekt pęknięcia, przez które widać białą koszulę, którą córka zakłada pod gorset. Napracowałam się przy tej sukience i było mi bardzo miło, gdy słuchałam potem komplementów. Asia wyglada w niej ślicznie, jak młoda dwórka z fraucymeru królowej. I rzeczywiście na wiosnę statystowała w tej sukni w kręconym filmie w takim charakterze.

przód gorsetu     tył gorsetu
Etapy powstawania sukni renesansowej

szycie sukni renesansowej

na fotelu   suknia renesansowa z różą   pokaz tańcówz XVI wieku
Asia prezentuje się w sukni renesansowej w Staromiejskim Domu Kultury (2014 r.)

grupa renesansowa
Grupa kursantów tańca renesansowego we własnoręcznie (w większości) uszytych strojach

taniec renesansowy     Asia tańczy
Prezentacja tańca renesansowego


Suknia renesansowa

suknia historyczna



      Trzecią kreację historyczną uszyłam sama dla siebie. Asia zaraziła mnie swoją pasją i od roku 2013 uczęszczam na zajęcia tańca renesansowego. Poza wielką przyjemnością z tańczenia i nadzieją na poprawę swojej kondycji, miałam też pretekst do uszycia sobie sukni balowej i to od razu renesansowej. Przyznam, że zaszalałam, ale szycie tego stroju było wielką przygodą. Kupiłam czerwony materiał dekoracyjny w czarne wzory, pasujące do tych, które modne były w epoce renesansu. Uszyłam z niego marszczoną spódnicę, podczepianą na haftkach do gorsetu. Gorset opięty, ściągany z tyłu czarnym sznurkiem, przewlekanym przez haftki, wykończony jest czarną, aksamitną lamówką, obszywaną złotą nitką. Do tego wąskie rękawy – nie mogę w nich podnieść rąk do góry, ale córka twierdzi, że one wtedy tak się nosiły – przecież nie ubierały się same, tylko stały jak lalki, czekając aż zostaną ubrane, ściągnięte i ufryzowane. Ale to nie wszystko. Kupiłam polski piękny czarny aksamit i uszyłam z niego szatę wierzchnią. Spódnicę, rozciętą z przodu, podpinaną haftkami do gorsetu, który odsłania stanik czerownej sukni spodniej. Gorsecik w pasie ma baskinkę, która maskuje połączenie ze spódnicą. Szata ma szerokie i długie do kolan, rozcinane rękawy a w zasadzie poły rękawów podszyte od spodu tym samym czerwonym materiałem, z którego mam suknie spodnią. Szwy czarnej szaty wykończyłam czarną aksamitną lamówą ze złota nitką. (Całą lamówkę wszywałam ręcznie, a było tego ze 25 metrów!).


suknia spodnia renesansowa          tył sukni
Renesansowa, czerwona suknia spodnia w czerwono - czarne wzory, wykończona czarno - złotym sznureczkiem jest sznurowana z tyłu

suknia z żakietem   czarny żakiet renesansowy    tył sukni z żakietem
Czarny aksamitny żakiet z baskinką też wykończony jest czarno - złotą lamówką i posiada szerokie i długie, rozcięte z tyłu i przodu rękawy

suknia z żakietem XVI wiek   czarny żakiet    tył sukni z żakietem
Elementy wykończenia rękawów i żakietu

Ledwo zdążyłam uszyć tę suknię na lekcję pokazową. I dopiero potem poprawiałam ją w kilku miejscach i wykończyłam jeszcze czarną suknię ozdobnymi rulonikami na ramionach, takimi, jakie widać czasem na obrazach z epoki.
"Prawdziwa" suknia dworska wykorzystywana była już do kilku przedstawień.

lekcja pokazowa
Lekcja pokazowa na kursie "Tańca dawnego" Staromiejskiego Domu Kultury w Warszawie (2014)

muzy greckie
Po przedstawieniu "Muzy greckie" (2015 r.)

Muzy

suknie historyczne   matka z córką
Matka i córka

ja w sukni renesansowej     nasza rodzinka
A jakim cudem pojawił się wśród tych dworskich pań taki współczesny mężczyzna?

Ciekawą przygodę przeżyłyśmy z Asią w kwietniu 2016 r. Zaproponowano nam statystowanie w filmie w naszych strojach renesansowych. Cały dzień spędziłyśmy na planie filmowym, kręconym we wnętrzu dawnego pałacu radziwiłłowskiego w Starej Wsi. Film, pod roboczym tytułem "Stańczyk", ma być edukacyjnym filmem, przedstawiającym tło historyczne namalowanego przez Matejkę obrazu pod tym samym tytułem. Ja siedziałam przy królewskim stole, jadłam i piłam (jedzenie prawdziwe) oraz udawałam, że rozmawiam z sąsiadami (jeden typowy szlachciur a druga szlachetna dama). Asia stała za nami jako dwórka. Renesansową fryzurę (warkocze w rogale) przyozdobiłam sznurem prawdziwych pereł, które kupiłam dopiero co na wycieczce w Wietnamie. Dzień był męczący, bo zaczął się o 6-tej rano w charakteryzatorni a skończył o 10 wieczorem po przyjeździe do Warszawy, ale bardzo ciekawym było obserwowanie, jak kręci się film, całą tę stronę techniczną. Już raz dawno temu, gdy syn miał 9 lat i córka 5, statystowaliśmy w filmie "Dzieci wiatru", w którym grał młodzieniec o nazwisku Maciej Sztur - cały jeden dzień, ubrana jak chłopka, prałam bieliznę kijanką w lodowatym Potoku Chochołowskiem, a dzieci latały po łące koło domu zielarki z borsukiem (!), zaś operator nakręcił w tym czasie raptem dwie sceny, drugi dzień jeździliśmy na dworcu w Rabce tam i spowrotem w starym wagonie ciuchci, którą bohaterowie uciekali przed Hitlerowcami. Gdy porównam, jak kręcony był tamtem film i ten, to stwierdzam, że technika filmowa poszła mocno do przodu ;)
Niestety zdjęć z kręcenia filmu nie mam, gdyż nie wolno ich było robić. Nawet nie wzięłyśmy z Asią aparatu fotograficznego - a szkoda.

Suknia "józefinka" - czasy napoleońskie XIX w.

W wakacje 2014 r. uszyłam dla siebie z dwóch materiałów kolejną suknię historyczną. Nasza grupa taneczna Alta Novella zajmuje się nie tylko tańcami renesansowymi, ale również odtwarzaniem choreografii z innych epok (n.p. tańczymy też kontredanse i kadryle z XVII i XIX wieku). Typową sukienkę w stylu Empire szyłam przez dwa dni (nie ma to jak wprawa), ale też i krój jest nieskomplikowany. Mały karczek z dekoltem w karo, zawiązywany z tyłu na sznureczek (jest to jedyne bardziej wymagające miejsce w tym kroju, z dodatkową klapką pod gorsetowe wiązanie, wzmocnione fiszbinami). Rękawki bufiaste, jak na romantyczną sukienkę przystało i spódnica, łącząca się z karczkiem pod biustem, z przodu prosta a z tyłu z fałdami. Sukienka będzie przewiązana szarfą. Najładniejszy jest w tej sukience materiał w pięknym czekoladowym kolorze z delikatynym wzorem w jaśniejszej i ciemniejszej tonacji. Spódnicę uszyłam z materiału kremowego z takim samym beżowym wzorkiem. Bawełny te nabyłam w pewnym sklepie w Pradze, zaprowadzona tam przez córcię, która najchętniej wykupiłaby pół tego sklepu, tym bardziej, że te tkaniny są tam tańsze niż w Polsce.

krojenie materiału
Przy krojeniu materiału pomagała mi Metaksa

łączenie karczka ze spódnicą     karczek z klapkę
Karczek z bufkami już uszyty, spódnica też - teraz wystarczy je połączyć; obok łączenie karczka z klapką pod gorsetowe wiązanie

sukienka historyczna józefnka   sukienka józefnka XIX wiek   sukienka józefnka z tyłu
Suknia gotowa

Suknia 1825

Na jesieni 2014 r. narodziło się nowe, nasze wspólne, moje i Asi, dzieło.
Córka zapragnęła pójść na bal z okazji rocznicy wybuchu Powstania Listopadowego, który odbywał się w dawnym warszawskim Arsenale (obecnie Muzeum Archeologiczne). Rzadka gratka. Ale obowiązywały na nim stroje w epoki Księstwa Warszawskiego z lat 20 - 30-tych XIX wieku. Już nie powłóczyste, odcięte pod biustem, skromne suknie "józefinki", tylko suknie ściągane w pasie, rozkloszowane, z bufiastymi rękawami i ozdobnymi kołnierzami. Często dwuwarstwowe i ozdabiane kokardkami i szarfami.

Wśród przykładów strojów w tej epoki Asia miała już od dawna wybrane ulubione kreacje, ale postanowiłyśmy je trochę zmodyfikować, tak, aby wykorzystać suknię z lejącej się satyny, którą uszyłam Asi kilka lat temu ( za małą, więc czekała na poprawkę). Seledynowa suknie musiała wobec tego mieć poszerzone plecy, zmienione zapięcie z tyłu ( gdyż posiadała suwak błyskawiczny i trzeba go było zamienić na zapiecie sznurowane), powiększony dekolt z przodu i doszyte bufki. Reszta sukienki, czyli rozkloszowany dół, jak najbardziej pasował do sukni romantycznej z tej epoki.
Asia wymyśliła, jak wymodelować do niej ozdobny kołnierz z kawałka cieniutkiej, pięknie haftowanej zasłonki, którą kiedyś kupiła na wszelki wypadek w Pradze (tak jej się spodobała). Wymyśliła też, że dokupimy przezroczystej, seledynowej organdyny, aby z niej wykonać suknię wierzchnią. Udało nam się taką nabyć, z lekkim połyskiem złocistym i uszyłyśmym z niej obszerną spódnicę i stanik, do którego doszyłam fantazyjny kołnierz z zasłonki. Pasek do tego (musiał być szeroki) w ciemniejszym kolorze zielonym przygotowała córka, obklejając stary pasek kawałkami tasiemki, którą wykończyłyśmy też suknię. Do tego córka ozdobiła dół sukni różyczkami w takim samym, jak tasiemka, kolorze. I dodała coś, co miało utrzymywać wierzchnią, organdynową spódnicę w stanie rozkloszowanym: wypełniony watą wałeczek z materiału, oplatający spódnicę i fantazyjnie podchodzący do góry, jak wąż. Takie rozwiązania stosowano, zanim wprowadzono krynoliny, oparte na stelażach.

Powstała oryginalna suknia, bardzo wdzięczna i dziewczęca, w której Asi bardzo do twarzy, w stylu, jak to ktoś określił, biedermeier. A jak była zabawa w wymyślaniu tego wszystkiego!

suknia biedermeier   kołnierz
Suknia biedermeier w trakcie tworzenia

na balu      Asia z mamą w sukniach XIX w
Na balu z okazji rocznicy Powstania Listopadowego

w Krakowie       w sukni biedermeier
Asia bawiła się też w tej sukni w czasie spotkań rekonstruktorskich pod Krakowem w 2015 r.

Suknia w kratkę - rekonstrukcja z 1906 r.

suknia Belle Epoque



      Na wiosnę 2015 r wykonałyśmy z Asią rekonstrukcję (chyba tak już można ten strój nazwać) sukienki z początku XX wieku a dokładniej z 1906 roku. Wyszperana została przez córkę w Internecie jako muzealny egzemplarz z duńskiego muzeum. Spodobała się Asi, gdyż jest pełna wdzięku, młodzieńcza - przypomina nam strój pensjonarki z czasów, kiedy toczy się akcja "Pikniku pod wiszącą skałą". Tyle, że tam większość panien nosiła się na biało a córka postanowiła wykorzystać śliczną bawełnę w pastelową kratkę, której kiedyś kupiła 5 metrów. Dodatkową zaletą Asi wyboru było znalezienie do tej sukni rozrysowanych wykrojów wszystkich elementów, tyle że z duńskimi opisami - córcia więc mogła podszkolić się w duńskim. (Jak to jedno hobby rozwija inne :) Mogłyśmy więc rzeczywiście dokonać dokładnej rekonstrukcji z 1906 r.

To był czas, gdy odchodzono już od obowiązującej w II połowie XIX wieku linii S (a więc również tiurniur), ale lekkie pozostałości tej kobiecej sylwetki w naszym kroju widać. Spódnica z kilku brytów jest z przodu prosta z zaszewkami, ale z tyłu większa część materiału zebrana jest w głębokie zakładki, nadające sukni kształt z podkreśloną, wypukłą pupą. Do paska spódnicy doczepiana jest na haftki góra sukienki. Staniczek z przodu i z tyłu wykonany jest z zakładek. Z tyłu zakładki przestebnowane są na całej długości, więc nie odstają od ciała, ale z przodu puszczone są luźno, toteż odstają tworząc bufiasty staniczek. Zapięcie jest z tyłu, kryte, gdyż zapinana na haftki jest tylko spodnia część stanika, wykonana z białej bawełny jako mocno przylegający do ciała gorset. Rękawy długie, wąskie posiadają na ramionach coś dziwnego, jakby falbany z zakładek, na których opiera się duży, rozłożysty kołnierz w kształcie kwiatu. Szyję okala stójka, wychodząca spod tego kołnierza.


przód stanika sukienki rekonstrukcji z 1906 r      tył stanika

Stanik sukienki z 1906 r. z przodu - zakładki zszyte w talii, puszczone są powyżej niej swobodnie, tworząc wybrzuszenie na biust; z tyłu zakładki zszyte są na całej długości

kołnierz
Fantazyjny kołnierz i stójka z zakładek. Ramiona wykończone są "naramiennikami" z zakładek

Asia wykonała spodni gorset i pomogła mi w wykańczaniu sukni oraz rozrysowywała części formy. Ja uszyłam całość. I zdążyłam na wyjazd córki, która w tym stroju pojechała na piknik rekonstruktorski od Pszczyny. Tam przez całą sobotę odbywała się zabawa w stylu przełomu lat XIX i XX wieku (Belle epoque). Pięknie ubrane panie w kapeluszach, trochę panów a nawet dzieci w strojach z epoki. Siedziano na kocach, prowiany do jedzenia wyciągano z wiklinowych koszyków, pojono się herbatą z stylowych filiżanek. Urządzono również gry z tamtych czasów: krykieta i karty. Tylko aparaty fotograficzne były współczesne... Asia w swojej kraciastej sukience i słomkowym kapeluszu, z ażurową parasolką, skórzanym sakwojażem i torebką prababci prezentowała się bardzo wdzięcznie. Podobno miała tłumy chętnych do fotografowania się z nią. Tylko nie poprosiła o przesłanie zdjęć...

(Belle epoque - suknia pensjonarki     rekonstrukcja z 1906 r
Asia w sukience - rekonstrukcji z 1906 r.

gra w krykieta
Gra w krykieta w czasie pikniku w Pszczynie w 2015 r. (zdjęcie pani Ewy Bielańskiej)

w ogrodzie na zamku w Pszczynie         (Belle epoque w ogrodzie na zamku w Pszczynie
W 2016 r. Asia w tej sukience prowadziła w Pszczynie warsztaty tańca dawnego w czasie obchodów rocznicy utworzenia muzeum na zamku. Te zdjęcia wykonane są w ogrodach zamkowych.
Czy nie wygląda na nich prawie jak Maria Curie - Skłodowska? ;) Tyle, że jest matematykiem, a nie chemikiem - no i nie jest tak sławna ;)

Suknia haftowana sutaszem - rekonstrukcja z okresu 1795 - 1803

suknia - rekonstrukcja z lat 1795 - 1803



      W 2015 r. w trakcie przygotowań do kolejnego Korowodu, czyli festiwalu tańców dawnych, Asia stwierdziła, że potrzebna jej będzie szata wierzchnia do sukienki empire, którą można będzie szybko założyć w czasie przedstawienia tak, aby stanowiąc dodatek do stroju codziennego, zamieniała go w w strój balowy. córka miała grać złą siostrę Kopciuszka i na scenie przebierać się przed wyjściem na bal. Wyszukała więc we wspaniałej książce, którą nabyłyśmy w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, wykrój takiej szaty z okresu 1795 - 1803. Należało go tylko dostosować do jej sylwetki.
Fason ciekawy - dopasowany krótki karczek z tyłu, ładnie rozszerzający się w coraz obfitsze fałdy, spięty z boku patkami z doszywanym do niego wąziutkim gorsecikiem, zapinanym pod biustem.

Uszyłam ten strój z niedrogiej fioletowej bawełny, przyozdabiając go, jak na strój balowy przystało, pasmanterią w kolorze kremowo - łososiwym i dodatkowo wyszywając sznurkiem wzorki w zygzaczki, dokonując tym samym swojego pierwszego haftu sutaszem. Akurat miałam na to czas, bo były wakacje.

Strój bardzo podobał się nie tylko córce i wspaniale prezentował się na scenie w trakcie balu u królewicza w przedstawieniu o Kopciuszku, które w tym roku zespół Asi zagrał w trakcie Spotkań z Tańcem Dawnym, czyli Korowodu, co widać na zdjęciach.


fioletowa suknia dawna   rekonstrukcja z 1800 r.   suknia wierzchnia balowa
Asia w wierzchniej sukni balowej z okresu 1975 - 1980, haftowanej sutaszem.
Przedstawienie "Kopciuszek" w wykonaniu zespołu "Fontana dei Pazzi" w czasie Korowodu, czyli Spotkań z Tańcem Dawnym w ogrodach zamkowych w Warszawie (2015)

Suknia XV-wieczna, włoska

suknia XV wiek



      W sezonie 2015-2016 zajęłyśmy się na zajęciach naszej grupy tanecznej Alta Novella epoką XV wieku. Z tańców włoskich i burgundzkiech tego stulecia nasza nauczycielka stworzyła przedstawienie na coroczny festiwal Spotkania z Tańcem Dawnym "Korowód", który odbywa się w sierpniu. Przyszykowałyśmy na ten pokaz stroje na wzór włoskich, piętnastowiecznych - to była epoka przejściowa - schyłek średniowiecza i początek renesansu. Suknie jeszcze wydłużały sylwetkę, były ciężkie, z trenami i talią podciągniętą pod biust, co wygodne było dla ciężarnych i karmiących matek. Rękawy już nie tak szerokie, jak w średniowieczu, podczepiane do sukni tasiemkami z pęknięciami, spod których wychylał się materiał sukni spodniej. Tak też uszyłam mój strój. Ponieważ uwielbiam aksamit, kupiłam go 5 metrów w pięknym amarantowym kolorze na suknię wierzchnią. Fałdy, ułożone z aksamitu, układają się miękko i tworzą z tyłu powłóczysty tren. Szeroki pasek pozwala utrzymywać tę masę materiału z tyłu tak, aby mały stanik z przodu nie pochodził do góry.

Z uwagi na to, że wiele dziewcząt z naszej grupy uszyło suknie z materiałów w bogate wzory a ja nie chciałam być taką sierotką Marysią, wykończyłam brzegi stanika, ramion i paska plecionką ze sznurka. Stanik zahaftowałam wzorem o motywie roślinnym sutaszem w dwóch kolorach. Potem dodałam do tego jeszcze elementy haftowane srebrną nitką. Haft nie jest ortodoksyjny, to całkowicie moja inwencja - moje wyniki poszukiwań włoskich haftów piętnastowiecznych w Internecie były mizerne. Znalazłam publikacje, zawierające opisy wzorów haftów niemieckich i burgundzkich i technik ich wykonania, ale jeśli chodzi o haft włoski z tego okresu, natrafiłam tylko na jeden przykład - szeroki, wzorzysty ormanent na brzegu sukni.


haftowany stanik   haft u dołu sukni
Haftowany sutaszem i srebrną nitką stanik sukni piętnastowiecznej i dół sukni

Suknię spodnią uszyłam z lnu w kolorze morelowym. Brzegi wykończyłam pasmanterią a mankiety rękawów hafem włóczką, już bardziej przypominającym średniowieczne motywy. Wstawka u dekoltu jest wzorzysta. Najwięcej problemów miałam z rękawami wierzchnimi. Len sukni spodniej jest sztywny, taki siermiężny i kiepsko układa się pod wąskimi rękawami sukni wierzchniej. Zrobiłam 3 modele rękawów, podczepianych do sukni, zanim wyglądało to jako tako. Ale na Korowód nie zdążyłam ich dokończyć, więc występowałam w modelu pośrednim: część rękawu była z aksamitu a część z materiału wykończającego dekolt.

haft na sukni lnianej XV wiek        rękawy
Haftowane rękawy sukni spodniej i nakładane rękawy w wersji ostatecznej

suknia z haftem    taniec Dafne
Prezentacja piętnastowiecznego tańca Dafne (tu jestem jeszcze bez rękawów wierzchnich - dopiero były w planach)
Autorem zdjęcia jest Paul Furmański

Alta Novella
Grupa taneczna Alta Novella przed Domem Kultury
Autorem zdjęcia jest Paul Furmański

W sukni tej występowałam na Korowodzie, czyli corocznych spotkaniach w tańcem dawnym w przedstawieniu "Opowieść o róży". Tańczyłyśmy tańce piętnastowieczne do muzyki z tego okresu granej na żywo. Po raz pierwszy też znalazłam się na prawdziwej scenie szkoły baletowej w świetle reflektorów. Przeżycia były bardzo ekscytujące.

tańczę XV w w sukni renesansowej    Opowieść o róży
Przedstawienie "Opowieść o róży" grupy Alta Novella w czasie Korowodu 2016 (zdjęcia wykonał nasz przyjaciel Piotrek Grabowski)

na Korowodzie
Grupa taneczna Alta Novella prezentuje przedstawienie z muzyką i tańcami z XV w w sali teatralnej Warszawskiej Szkoły Baletowej w ramach Spotkań z Tańcem Dawnym Korowód 2016

Suknienka z dwudziestolecia międzywojennego (na wzór sukni z Fashion Service magazine, July 1929)

sukienka - rekonstrukcja z lat dwudziestych XX w



      Drugie przedstawienie, szykowane przez naszą grupę na "Korowód 2016", przeniosło nas do szalonych lat dwudziestych XX wieku razem z sukienkami oczywiście. Miałyśmy pewną dowolność w wyborze stylu i po przekopaniu zasobów Internetu, okazało się, że te lata charakteryzowały się dużą dynamiką mody. Praktycznie w każdym roku dekady 1920 -30 zmieniały się modele sukienek, przy utrzymaniu trendu skracania długości i upraszczania formy. Wybrałam model, który najbardziej pasował do mojej sylwetki (wszak młódką nie jestem) a jednocześnie sądziłam, że sprawdzi się przy tańczeniu charlestona i lambet-walka. Jednocześnie taka sukienka jako jedyna z uszytych przeze mnie historycznych kreacji ma szansę być noszoną i dziś. Zwłaszcza, że uszyłam ją zrobić z modnej i dziś koronki.
Czyli luźna, granatowa koszulka z bawełnianej dzianiny o długości do kolan z dekoltem w szpic. Na niej sukienka z koronki z dekoltem trochę mniejszym i krótkimi rękawkami. Cały wdzięk tej sukienki polega na wszyciu trzech koronkowych, pofałdowanych wstawek rozszerzających i wydłużających model. Do przedstawienia przygotowałam sobie jeszcze granatową opaskę, wykończoną cekinami i koronkowe rękawiczki. Granatowe buty z paskim zapinanym z przodu, które udało mi się kupić, oraz blond peruka, uczesana w modnego w latach dwudziestych "boba" dopełniały stylizacji.


Nasz spektakl "Dowolny krok", które choreograficznie wyreżyserował znany tancerz i choreograf Artur Dobrzański przy pomocy naszej nauczycielki, Kasi Mazur. zaprezentowaliśmy pierwszego dnia przeglądu tańców dawnych "Korowód" i nie obyło się bez pomyłek z mojej strony, ale to ze względu na towarzyszące temu emocje. W końcu po raz pierwszy występowałam na scenie w ogrodach Zamku Królweskiego. W dodatku tańczyliśmy w upale i słońcu, grzejącym nam prosto w twarze, ale było super. Stwierdziłam, że lubię taką adrenalinę...

wejście na scenę    Charlestone
Szalone lata dwudzieste: moje wejście na scenę i charlestone tańczony razem z córką

w granatowej sukience z lat 20-tych    walc
Przedstawienie "Dowolny krok". Autorem pierwszego zdjęcia jest Piotr Grabowski

Alta Novella
Grupa taneczna Alta Novella po przedstawieniu na Korowodzie - Ogrody Królewskie sierpień 2016. W środku nasi choreografowie: Kasia Mazur i Artur Dobrzański

Strój barokowy – XVII w

strój barokowy



      Epoką przewodnią, jaką zajmowaliśmy się w naszej grupie tanecznej, był w sezonie 2016/17 barok. Bardzo wymagający, zwierający pewne elementy baletu, nie był ani łatwy ani zachęcający do tańców dla niektórych uczestniczek zajęć. Ale były też takie osoby, którym barok przypadł do gustu i wśród nich byłam ja. Może dlatego, że na stare lata cofnęłam się w tej materii do lat dzieciństwa, gdy jako sześcio -- siedmioletnia dziewczynka byłam zauroczona baletem i spędzałam wiele czasu przed dużym lustrem, tańcząc na paluszkach wymyślone przez siebie kroki. Musiały być wymyślone, gdyż gdzie ja mogłam widzieć figury baletowe? Po raz pierwszy do Teatru Wielkiego poszłam w wieku lat 14-tu. Telewizor mieliśmy jako pierwsi mieszkańcy naszego bloku i na poniedziałkowy Teatr Telewizji czy czwartkowe "Kobry" zapraszaliśmy sąsiadów, ale które to mogły być lata? Początek lat sześćdzisiątych? To był pierwszy odbiornik produkowany w Polsce o nazwie "Wisła. Może widziałam jakąś transmisję baletu z Teatru Wielkiego. Teraz już tego nie jestem w stanie odtworzyć, ale swoje zamiłowanie do tańca pamiętam. Mama nawet planowała posłać mnie do szkoły muzycznej (miałam też bardzo dobry słuch i poczucie rytmu) lub baletowej, ale w wieku lat siedmiu zachorowałam na chorobę, z której wyciągano mnie kilka lat i na marzeniach sie skończyło. Dlatego za swoisty uśmiech losu uważam to, że przeszło pół wieku później mogę znowu potańczyć to, co mnie tak zachwycało w dzieciństwie. Oczywiście czas zrobił swoje i nie osiągnę takiej techniki, jak baletnica a i figura przyciężka i szytywne mięśnie i ścięgna ograniczają moje możliwości znacznie, ale przyjemność z tego mam. W jakiż to figlarny sposób los czasem kręci naszym życiem...


Do wstępów na koniec rocznych zajęć mieliśmy przygotować sobie barokowe bluzki oraz spódnice a gorsety wykorzystałyśmy z przedstawienia sprzed dwóch lat o Małej Syrence.

Uszyłam więc sobie białą koszulę z cienkiej bawełny z typowymi dla epoki baroku rękawami, tj. wąskie do łokci, dalej przechodzące w szerokie falbany. Takie falbany można wykonać z koronki, albo firanki, ale ja postanowiłam je wyhaftować. Wybrałam wzór kwiatowy z książki o hafcie Richelieu (jak najbardziej haft z tej epoki), ale pozostałam przy hafcie płaskim, gdyż obawiałam się, że cienki materiał nie wytrzyma trudów tańca, gdy będzie osłabiony ażurami. Do tego uszyłam spódnicę złotą (w końcu to barok, jakiś przepych nusi być ;) z fałdami. Konieczność przyszycia falbanki na linii podszycia dołu wynikła z tego, że materiał był cienki i widać było na nim linią ściegu.

Pod spódnicę należało zrobić sobie paniery, aby poszerzyć, zgodnie z ówczesną modą, biodra. Ja wykonałam je z kilku połączonych ze sobą warstw starej tiulowej firanki. Jeszcze do tego założyłam halkę sznurkową, którą córeczka uszyła mi z podwójnej warstwy sztywnego płótna. Jej celem jest nadawanie odpowiedniego wyglądu spódnicy, tak aby była ładnie rozkloszowana. Jak wyglądało to w całości, widać na zdjęciach z naszego występu. A ponieważ lubię barok, postanowiłam do bluzki i spódnicy dorobić resztę stroju barokowego i kupiłam w tym celu materiał dekoracyjny niebieski w złote wzory. Następnym ruchem będzie uszycie z tego poloneski :)
A na razie tak wyglądałam na pokazie tańca barokowego na zakończenie roku 2016/17.

hiszpańska la Spagnola
Hiszpański taniec la Spagnola wykonywany z kastanietami
Autorem zdjęcia jest Paul Furmański.

po la Spagnola

ja i Asia barokowe            z wnuczkami
Ja i Asia po występach. Na drugim zdjęciu są z nami moje wnuczki i kolega, nasz nowy nabytek w zespole.
Autorem zdjęć jest Paul Furmański.

Alta Novella po pokazie
Grupa taneczna Alta Novella po pokazie tanecznym VI 2017
Autorem zdjęcia jest Paul Furmański.

Sukienka romantyczna - lata 1830-36

suknia 1830





      Na ogólnopolski przegląd tańców dawnych "Korowód" nasza nauczycielka Kasia przygotowała z nami (zespołem Alta Novella) przedstawienie umiejscowione w latach trzydziestych XIX wieku. Dała nam sporą dozę wyboru strojów, zarówno pod względem kolorystyki jak i wykroju, z zachowaniem oczywiście trendów mody z tego okresu.

To były czasy, gdy panie odeszly już od skromnych, zwiewnych sukienek stylu empire, ale nie wymyślono jeszcze krynolin. Tali zeszła na swoje miejsce, spódnice stały się znów rozkloszowane, ale w miarę, udekorowane wstążkami, kokardkami czy aplikacjami. Te aplikacje lub wypełnione watą wałeczki rozmieszczone na obrzeżach spódnicy miały właśnie nadawać jej kształt klosza. Staniczki były dopasowane, dekolty szerokie, często w kształcie łódki i do tego szerokie, wyłożone na rękawy kołnierze. Kwintesencją mody stały się bufiaste rękawy, które z roku na rok stawały się coraz bardziej obszerne aż do osiągnięcia rozmiarów kuriozalnych. Często na nich wykładane były dodatkowe falbany w różnych fantazyjnych kształtach. Wbrew tym wielkim rękawom panie wyglądały w takich sukniach dziewczęco i wiotko, może ze względu na swój wzrost a może ze względu na używane materiały – lekkie, często zwiewne w pastelowych barwach, czasem z delikatnym kwietnym deseniem. Jak to na romantyzm przystało.


Ja postanowiłam użyć na moją sukienkę bawełnę (lepszy byłby jedwab, ale bawełnę już miałam, bo kupiłam ją wcześniej po niewielkej cenie). Kolor pastelowy miętowy albo morski, w zależności od oświetlenia, nadawał się do tego jak najbardziej. Tyle tylko, że materiał nie posiada żadnych wzorków. Postudiowałam więc książki z modą danego okresu i zainspirowały mnie dwa modele – jeden uszyty z materiału w paski a drugi z aplikacją. Postanowiłam połączyć to i wykonać na moim jednobarwnym materiale aplikacje w paski. Najłatwiej jest to wykonać korzystając z jedwabnych wstążeczek, które kupuje się na metry. A z uwagi na to, że lubię takie połączenia kolorystyczne jak zielony z niebieskim i fioletowym (leżące w palecie barwnej blisko siebie), kupiłam takie właśnie wstążki.

falbanka           bufka
Falbanka bufki rękawa, wykonana z wykorzystaniem satynowych wstążek i udekorowany nią rękaw

Do rozrysowania formy na moją figurę wykorzystałam dwa stroje, eksponowane w Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie, których wykroje przedstawiła w swej książce Janet Arnold (wykrój z lat 1830 – 36, ale z rękawami w innego modelu z tych samych lat). Elementy wykończenia spódnicy wykonałam na wzór modelu, który był moją inspiracją. Kolorowymi wstażkami ozdobiłam małe falbanki, które naszyłam u góry bufiastych rękawów oraz dużą falbanę, umieszczoną na dole sukni. Mankiety rękawów, falbany i dekolt obszyłam zieloną lamówką i w takim też kolorze uszyłam szeroki pasek. Ze względu na to, że w tamtych czasach modna też była asymetria, prawą stronę przodu spódnicy udekorowałam haftem, własnego projektu, do którego rownież użyłam tasiemek.

haftowanie wstążkami           gotowy haft
Etap pośredni haftowania spódnicy wstążkami i gotowy haft

duża falbana   spódnica
Duża falbana i prawie gotowa spódnica

spódnica     z Redsiną
Gotowa spódnica z całym haftem i obrazek, jak szyje się z kotami :) Tu pomagała mi Redsina

suknia z boku       drugi bok
Suknia prawie gotowa - przymiarka

Do tego stroju musiałam dorobić sobie halkę sznurkową, którą uszyła mi Asia i gorset. Gorset, rozplanowany przez córcię, uszyłam już sama, więc prezentuję jego zdjęcie. Jest w nim kilka fiszbin oraz z przodu brykla. Gorset nie posiada ramiączek, gdyż dekolt sukni jest na to zbyt szeroki.

gorset
Gorset dziewiętnastowieczny

   Powrót do strony o moich rękodziełach

16017

mail