baner
logo

Moje podróże

- kalejdoskop wrażeń z wypraw najnowszych i dawne wycieczki wspominane przez pryzmat lat

Katalog podróży po Europie, Azji, Afryce i Polsce                                   O stronie


Najnowsza opisana podróż to Wietnam, Tajlandia i Kambodża


W swoją pierwszą podróż wybrałam się, gdy miałam 6 tygodni. Mama poleciała ze mną samolotem z Warszawy do Rzeszowa, aby zaprezentować mnie swojej rodzinie. Nic dziwnego, że podróżowanie mam we krwi. Kiedy siedzę za długo w domu, coś mnie nosi...

Zawsze lubiłam poznawać świat. Już w szkole interesowały mnie geografia i historia oraz historia sztuki, jako nauki pozwalające poznać zróżnicowanie krajobrazowe i kulturowe naszej ziemi, chociaż mój ścisły umysł predestynował mnie do raczej do nauki matematyki i chemii. W dzieciństwie czytałam książki przygodowo – podróżnicze, które mi świat przybliżały. I chociaż w czasach mojej młodości a więc "głębokiej komuny", granice Polski były przed nami zamknięte, to zawsze istniało piękno mojego kraju, czekające na odkrycie. Pasję podróżowania i zwiedzania zaszczepił we mnie ojciec, który interesował się historią i sztuką oraz lubił jeździć samochodem. W czasie wakacji odkrywaliśmy po kolei różne regiony Polski, a kiedy w latach siedemdziesiątych otworzyły się granice „zaprzyjaźnionych” krajów, skrzętnie z tego skorzystaliśmy.

Polska turystyka koło Krokwi
Wycieczki w czasach dzieciństwa
wspominane 2006-04-02

W czasie studiów długie wakacje też sprzyjały wędrówkom po Polsce. Zaraz po studiach zwiedziliśmy z moim przyszłym mężem dostępną nam wtedy (socjalistyczną) część Europy, objeżdżając ją z namiotami „maluchem” kolegi.

Polska - w Bieszczadach
Wycieczki młodzieńcze
wspominane 2006-04-20

podróż do Bułgarii
Podróże po Europie Centralnej i Południowej (1978 - 79)
wspominane 2006-05-22

Na szczęście, Staś (mój mąż) też lubi wycieczki krajoznawcze i górskie włóczęgi. Dlatego po pojawieniu się dzieci, najszybciej jak tylko mogliśmy kontynuowaliśmy nasze hobby. Nasze dzieci wyjeżdżały z nami najpierw na wakacje do rodziny nad morze i w region Małopolski. Po drodze oczywiście zwiedzaliśmy, co się dało. Nie wyobrażaliśmy sobie też wakacji bez wyjazdu w góry, przy czym zaczynaliśmy z dziećmi od Beskidu Sądeckiego, gdyż z racji swojej ówczesnej pracy w resorcie budownictwa, miałam możliwość wykupienia tanio wczasów w ekskluzywnej Perle Południa w Rytrze (gdzie był nawet basen - na tamte czasy prawdziwy rarytas). Tak więc dzieci zdobywał pierwsze szlify turystyczne w okolicach Rytra: synek zdobył Prehybę w wieku 5 lat a córka wręcz uczyła się chodzić po ukwieconych górskich łąkach.

Mój mąż nie tylko podzielał moje zainteresowania, ale też zaraził mnie pasją fotograficzną, którą dokumentujemy nasze życie i nasze podróże. W latach osiemdziesiątych nawet urządziliśmy ciemnię w łazience, gdzie bawiliśmy się w wywoływanie i kadrowanie zdjęć nocą, kiedy dzieci już spały. Gdy w latach dziewięćdziesiątych świat stanął dla nas otworem, zarówno ze względu na zmiany polityczne, jak i na to, że poprawiła się nasza sytuacja materialna, wyruszyliśmy wspólnie na „podbój” Europy a potem dalej. Mam nadzieję, że zdrowie pozwoli nam zataczać coraz dalsze kręgi, bo jeszcze tyle jest do zobaczenia…

Zapraszam do poczytania relacji i wspomnień z podróży, umieszczonych poniżej w porzadku chronologicznym:

Podróże zagraniczne: Wycieczki regionalne po Polsce:
Dania Legoland
1993 - Dania - Legoland
wspominane 2007-02-02
Sudety Góry Izerskie
2004 - Sudety - Śnieżnik, góry Stołowe, Sowie i Góry Izerskie
wspominane 2012-08-18
Włochy Watykan
1995 - Włochy
wspominane 2007-02-16
 Dolny Śląsk zamek Książ
2005 - Dolny Śląsk - tajemnice zamków i Gór Sowich
wspominane 2012-08-24
Wiedeń
1997 - Wiedeń, Budapeszt i Słowacki Raj
wspominane 2007-07-30
zamek krzyżacki
2006 - Ziemia Chełmińska
wspominane 2007-02-14
Austria Alpy austryjackie
1998 - Austria - Alpy Zillertalskie, Niemcy - Neuschwanstein
wspominane 2007-08-11
Suwalszczyzna Wigry
2006 - Suwalszczyzna
wspominane 2007-05-22
Grecja Partenon
1999 - Grecja
wspominane 2007-08-15
Kujawy Kruszwica
2007 - Kujawy, Wielkopolska
utworzone 2007-08-10
Szwajcaria Alpy lodowiec Aletch
2000 - Szwajcaria - Alpy Berneńskie
wspominane 2007-09-15
zamek w Gołuchowie
2008 - Wielkopolska
wspominane 2014-03-23
zamek w Portugalii
2001 - Portugalia, Hiszpania - Sewilla
wspominane 2007-10-15
cerkiew
2008 - Ziemia Hrubieszowska i Przemyska
wspominane 2014-11-15
Anglia Londyn Tower Bridge
2002 - Anglia
wspominane 2007-11-15
cerkiew w Beskidach
2013 - Beskidy: Bieszczady, Beskid Niski i Beskid Sądecki
utworzone 2013-11-30
Austria Zell am Zee
2002 - Słowacja - zamek Orawski, Austria - Kaprun
wspominane 2007-11-22
Słowenia Alpy Julijskie
2002 - Słowenia - Alpy Julijskie
wspominane 2008-05-19
opactwo w Szkocji
2003 - Szkocja
wspominane 2008-08-19
Ukraina Czernohora cerkiew
2004 - Ukraina - Czernohora
wspominane 2008-08-22
drabina w Słowackim Raju
2005 - Słowacja - Słowacki Kras i Słowacki Raj
wspominane 2008-08-24
,
Czeski Raj zamek
2005 - Czechy - Czeski Raj i skalne miasta Gór Stołowych
wspominane 2012-07-29
Santorini
2005 - Kreta i Santorini
wspominane 2008-08-26
Jordania Petra
2006 - Egipt - Synaj, Jordania, Izrael
wspominane 2008-08-29
Maroko - portal w Marrakeszu
2007 - Maroko
wspominane 2008-09-25

Strefa konkursowa- Blog Roku 2011
Szanowni i drodzy Czytelnicy! Organizatorzy konkursu postanowili utrudnić mi start w konkursie, jak mogli ;) i umożliwili głosowanie na moja stronę dopiero od poniedziałku (16.01), podczas gdy na inne blogi głosowanie trwa od czwartku (12.01). Ale ja jestem niezłomna baba i postanowiłam mimo to powalczyć!
2012-01-17

Super. Dziękuję. Od wczorajszego południa przesunęłam się w rankingu z szarego końca na 34 miejsce. To dzięki Wam, kochani krewni i znajomi królika
2012-01-17
Sycylia Etna
2007 - Sycylia
wspominane 2008-10-06
I jeszcze o stronie. Tworzę ją od 2006 roku. Do tej pory adres do niej znali tylko nieliczni. Dlaczego więc teraz zdecydowałam się na jej upublicznienie? Oczywiście miło było pomyśleć, że pokażę reszcie świata to, nad czym tak pracowałam przez tych kilka lat. Ale bodźcem do wystawienia jej do konkursu była chęć pokazania moim uczniom, że dobrze mieć w życiu jakieś pasje i je realizować mimo nawału pracy i kłód, rzucanych nam pod nogi przez los.
2012-01-18
Tunezja - na Saharze
2008 - Tunezja
utworzone 2008-12-26
Jestem niesamowicie szczęśliwa - właśnie wrócił do domu kot, który zaginął dzień przed Sylwestrem! Pochowałam go w pierwszym tygodniu stycznia i teraz okazuje się, że to był zupełnie inny kot!
O szczęśliwych kotach możecie przeczytać na moim drugim blogu: www.przez-pryzmat-lat.pl/koty. Zapraszam!
2012-01-18 - po południu
Litwa zamek Troki
2008 - Litwa
utworzone 2009-04-23
Zajęłam 27-mą pozycję na około 200 blogów o podróżach. To całkiem nieźle, jak na 3 dni zbierania głosów. Dziękuję wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos. 2012-01-19 - południe
Etiopia Hamarka
2008 - Etiopia
utworzone 2009-05-03

Korsyka Bonifaccio
2009 - Sardynia i Korsyka
utworzone 2010-02-13
Strefa konkursowa. Blog Roku 2013
Niestety, znowu nie udało się wejść do finału. Trudno. Ale i tak warto było spróbować. Usłyszałam wiele pochwał. Odnowiłam kontakty z dalszą rodziną i starymi przyjaciółmi. Zaprezentowałam swoją pracę wielu osobom, które, znając mnie, nie trafiły jeszcze na mój blog. I jak miło było posłuchać prawdziwego entuzjazmu w głosie znajomej z pracy: "Pani Aniu, pani musi wygrać. Pani strona jest taka piękna!" Co prawda mówiła o mojej stronie o kotach, ale co to szkodzi ;)
czwartek 6.02.2013
Paryż - wieża Eiffela
2009 - Paryż
utworzone 2010-09-12
logo blogu Ta strona brała udział w konkursie na Blog Roku 2013
Krym - Jaskółcze Gniazdo
2010 - Krym
wspominane 2012-10-28

Maroko kazba
2010 - Maroko Południowe
utworzone 2010-11-14
blog roku 2015 Ta strona brała udział w konkursie na Blog Roku 2014, zajmując około 30 miejsca na 230 blogów.
Kenia słoń
2011 - Kenia i Tanzania
utworzone 2012-03-24
Czechy Praga - most Karola
2011,2012 - Czechy - Praga, Karlštejn
utworzone 2013-03-24, uzupełnione 2014-03-28
Madera
2012 - Madera
utworzone 2013-07-24
Pamukkale
2013 - Turcja
utworzone 2015-04-30
Bangkok
2016 - Wietnam, Tajlandia, Kambodża
utworzone 2017-02-6


baner

Relacje z wycieczek potraktowane są przeze mnie niejednorodnie: w miarę upływu lat wspomnienia zacierały się w mojej pamięci, więc odległe w czasie wycieczki opisane zostały przeze mnie bardzo pobieżnie, zaś relacje z ostatnich wypraw są obszerniejsze i dużo bardziej dokładne. Z perspektywy lat nasuwają się też pewne refleksje, które gdzieniegdzie zamieściłam. Zdjęcia zaś prezentują istotną zmianę podejścia do uwiecznianych miejsc: dawniej obiekty i krajobrazy były jedynie tłem do portretowanych postaci (jakbyśmy chcieli podkreślić: "tu byłem"), zaś obecnie (w miarę jak się starzejemy i jesteśmy "trochę" mniej piękni) skupiamy się głównie na dokumentowaniu turystycznych atrakcji, krajobrazów i lokalnego kolorytu odwiedzanych miejsc.
       Materiał zdjęciowy pozwala też naocznie zaobserwować, jak zmieniały się na przestrzeni kilkudziesięciu lat możliwości amatorskich aparatów fotograficznych. Mój tata przez wiele lat korzystał z aparatu radzieckiego Zorkij, którym wykonywał zaledwie jedną rolkę filmu w ciągu roku (około 24-36 zdjęć), gdyż wywoływanie odbitek było drogie a kolorowe zdjęcia należały do luksusów. Ja dostałam swój pierwszy aparat – Druh - na 16 urodziny i tym radzieckim pstrykadełkiem robiłam głównie zdjęcia moim znajomym.
       Mój mąż zaczynał w latach siedemdziesiątych od radzieckiej Smieny 6, którą w latach osiemdziesiątych zamienił na Zenithy. Wykonywał nim głównie zdjęcia czarno- białe i samodzielnie je wywoływał, kadrował i suszył (do dzisiaj mamy cały sprzęt potrzebny do tego procederu). Było to bardzo przyjemne zajęcie, gdyż każde zdjęcie traktowaliśmy indywidualnie i z niecierpliwością oczekiwaliśmy, jak wyjdzie – miało to w sobie coś z niepowtarzalnej tajemnicy tworzenia. Czasami mąż wykonywał też kolorowe slajdy (były tańsze od odbitek) i wychodziły one nad podziw ładnie a oglądanie ich z wykorzystaniem rzutnika wiązało się z całym rodzinnym ceremoniałem.
       Dopiero kupno aparatu Samsung zaowocowało wykonywaniem przez nas fotografii kolorowej, ale mąż miał duże zastrzeżenia do kadrowania. Po kilku latach mąż zamienił go na lustrzankę Minolty DYNAX 5, ale ta z kolei miała czasem problemy z naświetlaniem ( białe niebo na zdjęciach ze Szkocji czy Słowenii). Po wielu próbach, również z Canonami znajomych, nabyliśmy cyfrową lustrzankę Nikona D70 i dopiero ona spełniła oczekiwania męża, obdarzając nas wielką ilością zdjęć. Kupiony zaś w 2009 roku Nikon D90 sprawiał przez parę lat mężowi wiele satysfakcji.

mail