logo

Paryż - 2009

Niedaleko bazyliki stoi jeden z najstarszych kościołów Paryża, sięgający VI w kościół Św. Piotra. W surowym kamiennym wnętrzu wyróżniają się współczesne witraże.

kościół św. Piotra
Kościół św. Piotra na Montmartrze
witraż     drugi witraż

Bazylika Sacre–Coeur od przeszło wieku panuje ze szczytu Montmartru nad położonym poniżej miastem. Wzniesiona jako podziękowanie za zakończenie wojny francusko – pruskiej, nie wzbudziła entuzjazmu paryżan swoją architekturą, ale jest po wieży Eiffla drugą dominującą nad miastem budowlą. Jej białe, przysadziste mury, nakryte kilkoma kopułami, wybudowane na planie krzyża greckiego, kojarzą się raczej ze świątyniami prawosławnymi a krużganki i ozdobne gargulce, wychylające się tu i ówdzie, niczym w średniowiecznych kościołach, sprawiają wrażenie przesytu i rzeczywiście może to wzbudzać kontrowersyjne uczucia, ale niewątpliwie jest ona fotogeniczna – z którejkolwiek strony by na nią nie spojrzeć, znajduje się inne elementy do uwiecznienia ;)

Bazylika Sacre–Coeur
Bazylika Sacre–Coeur

Paryż - bazylika     na Montmartrze     posąg
Wejście do Bazyliki

rzeźby na tarasie     foto - rzeźba

fasada bazyliki     foto - drzwi
Górna część fasady i drzwi boczne

rzeźba na dachu      Bazylika Sacre–Coeur od dołu

kopuły

foto od dołu     gargulec
Kamienny gargulec

style
Pomieszanie stylów

bazylika z daleka
Kopuły bazyliki wznoszą się nad zielenią drzew

Ze względu na to, że akurat była niedziela, chciałam skorzystać z bliskości kościoła i pójść na Mszę św. Po odstaniu około 20 minut w kolejce, dostałam się przez wielkie spiżowe drzwi pokryte płaskorzeźbami do środka bazyliki Sacre–Coeur na pół godziny przed zapowiadanym nabożeństwem (wg tabliczki przy wejściu). Turyści przesuwali się spokojnym nurtem bokiem nawy głównej, kierowani i uspokajani od czasu do czasu przez służę porządkową, gdyż w Bazylice odbywa się nieustająca adoracja Św. Sakramentu. Po zalanym słońcem i tłumem, brzmiącym gwarem głosów i muzyką młodzieżową placu przed świątynią, tu ogarniała ludzi cisza i spokój. Usiadłam w ławie i czekając na mszę przyglądałam się dostojnemu wystrojowi, olbrzymiej mozaice z Chrystusem na sklepieniu prezbiterium i przechodzącym ludziom. Statecznie przesuwali się dookoła kościoła, ale kilku zaledwie uczyniło po wejściu znak krzyża. Tak jakby większość zapomniała, że są chrześcijanami... A może ta zlaicyzowana od czasów rewolucji Francja tak na nich wpływa? Nadszedł czas nabożeństwa, ale tłum nieustająco przesuwał się wzdłuż ścian a żaden ksiądz nie wychodził. W wydzielonej i odgrodzonej od zwiedzających środkowej części świątyni modliło się razem ze mną kilka osób. W końcu musiałam wyjść, aby zdążyć na lotnisko i nie doczekałam się mszy.
Na zewnątrz murów znów otoczył mnie hedonistyczny tłum a u podnóża schodów roztaczał się przed moimi oczyma cały Paryż. W ciągu tych pięciu dni zdecydowanie się do mnie przybliżył.

Paryż   Montmartr   bazylika na Montmartr
Bazylikę widać prawie z każdego miejsca na Montmartrze

foto - kosciół         spiżowe drzwi
Jeszcze jedno zdjęcie bazyliki i spiżowe drzwi

fotografia Paryża
Paryż jak na dłoni - widziany spod bazyliki

Powrót do strony głównej o podróżach

mail

4624