logo

Maroko - 2010

Dzień 8 - Znowu Agadir - odpoczynek po podróży

Następny dzień mieliśmy cały wolny. Rano po śniadaniu poszłam kąpać się w oceanie. Piasek miałki, bez żadnego żwiru, płaska plaża, łagodnie schodząca do morza, woda cieplutka, nagrzana na tym długim płytkim nabrzeżu. Sama przyjemność. Niestety nie mogliśmy kąpać się razem ze Stasiem, gdyż ktoś musiał pilnować sprzętu fotograficznego.

Kąpiel w oceanie     Ja w oceanie
Kąpiel w oceanie

Maroko - W oceanie

Około południa wróciliśmy do hotelu, aby zwolnić pokój. Zostawiliśmy bagaże w pokoju znajomych i poszliśmy jeszcze raz na długi spacer po Agadirze. Zaszliśmy do pustych o tej porze sklepów z pamiątkami i kupiłam jeszcze zabawną rzeźbę małego osiołka, trochę czasu spędziliśmy w ogrodzie zoologicznym i wróciliśmy brzegiem morza z drugiego końca miasta.

wybrzeże Agadiru

Agadir - palmy

Tym razem Staś zażył kąpieli a po południu płaskie plaże zaroiły się od Marokańczyków, którzy grali w piłkę nożną. Jak plaża długa i szeroka, tak chłopcy w różnym wieku kopali z pełnym zaangażowaniem, starając się trafić w zaimprowizowane bramki. Przyglądając się im podeszliśmy prawie pod pałac królewski, dopóki nie zawrócił nas gwardzista. Tuż przed śniadaniem ramadanowym wróciliśmy do hotelu, aby przyszykować się do odlotu.

Staś w oceanie    Staś się kąpie
Staś długo przymierzał się do kąpieli w oceanie

Maroko - Popołudnie na plaży

Piłka nożna     Gra w piłkę na plaży
Gra w piłkę nożną na plaży

Pożegnanie z Marokiem
Pożegnanie z Marokiem

Powrót do strony głównej o Maroku

Powrót do strony głównej o podróżach

mail

3777