Izrael- Jerozolima i Betlejem widziane przez pryzmat wiary
logo

2006 - Izrael - Jerozolima i Betlejem

Następny dzień dostarcza również pełno wrażeń, a rozpoczyna się od śniadania w tym samym kosmopolitycznym towarzystwie, co poprzedniego dnia, z tym, że w naszym bezpośrednim sąsiedztwie siedzi tym razem … Jimmi Carter, który przyjechał tu incognito, aby być dziś obserwatorem wyborów w Palestynie. Przyglądamy mu się dyskretnie, ale rozmowy słychać całkiem wyraźnie.
Jedziemy do Betlejem, obecnie części Jerozolimy, należącej do Autonomii Palestyńskiej. Patrol graniczny nie chce nas przepuścić za mur, gdyż dziś wybory i istnieje niebezpieczeństwo zamieszek. Ale Monika, obyta dziewczyna, prowadzi nas do bocznej bramy parę kilometrów dalej i tam już nie ma patroli. Wjeżdżamy za mur. Ulice puste, tylko przed punktami wyborczymi grupy podekscytowanych mężczyzn. Wyrostki podlatują do naszego minibusu i przyklejają nam na szybach ulotki wyborcze – tu cisza wyborcza jest fikcją. Czujemy się trochę nieswojo.

Autonomia Palestyńska
Za murami Autonomii Palestyńsiej

Nasz palestyński kierowca zawozi nas do arabskiego sklepu z pamiątkami, z którym współpracuje nasze biuro podróży (tzn. przywozi tu polskich turystów na zakupy). Nie zatrzymujemy się przed sklepem, tylko wjeżdżamy od razu do garażu, którego ciężkie bramy zamykają się za nami. Dopiero wtedy pozwalają nam wyjść z busa. Jest wcześnie rano i sklep jest jeszcze oficjalnie zamknięty, rolety od strony ulicy opuszczone, więc czujemy się tu bezpiecznie. Musimy tu poczekać na otwarcie Bazyliki Narodzenia - właściciele sklepu roznoszą filiżanki z herbatą i uspokajają, że będą nas eskortować do Bazyliki, a na razie zapraszają na zakupy. Towar mają rzeczywiście oszałamiający, ceny, niestety, też. Mają na przykład całą galerię autentycznych XVI – wiecznych ikon rosyjskich, bizantyjski drewniany tryptyk, kolekcję srebrnych, wysadzanych kamieniami szlachetnymi „sukienek” dla Matki Boskiej, złote, pięknie rzeźbione kielichy mszalne i tabernakulum. Czujemy się tu raczej jak w muzeum, a nie jak w sklepie. Na szczęście są też wyroby na naszą kieszeń - rzeźby z drzewa oliwnego, głównie sakralne, w tym szopki o wielkości metrowej. Zawsze chciałam mieć taką drewnianą szopkę, więc wybieram jedną, oczywiście dużo mniejszą. To ma znaczenie symboliczne – szopka, kupowana u źródła, w Betlejem (choćby w muzułmańskim sklepie - zresztą należy zauważyć, że muzułmanie czczą zarówno Matkę Boską, jak i Jezusa, jako jednego z proroków). Dodatkowo kupujemy drobne pamiątki dla babć i śliczny pamiątkowy T-shirt. Po zakupach nasi arabscy sklepikarze ładują nas w dwa samochody z przyciemnionymi szybami i sami odwożą do Bazyliki. Teraz jest już na ulicach gęsto od rozwrzeszczanych Palestyńczyków. Co chwila zatrzymują naszego kierowcę i coś do niego wykrzykują. Cieszymy się, że nas nie widać przez szyby - przecież nie wiadomo, co im może wpaść do głowy z nadmiaru emocji. Nam w każdym razie adrenalina też buzuje, jakbyśmy byli bohaterami jakiegoś filmu sensacyjnego.

Zabytkowy tryptyk  zabytek ikona
Zabytkowy chrześcijański tryptyk i prawosławna ikona

ikona  szopka betlejemska
Przepiękna ikona i szopka betlejemska z drzewa oliwnego

wybory w Palestynie  Arabowie w Palestynie
Na ulicach Palestyny w dniu wyborów do Hamasu

Dojeżdżamy prawie pod samą świątynię a nasz Arab idzie razem z nami, jakby się bał, że tu też może nam się coś stać. Ale tu jest spokojnie, a nawet niezwykle spokojnie, jak mówi Monika. Jesteśmy jedyną wycieczką, która tu dzisiaj dotarła, wszystkie inne zatrzymały wojskowe patrole! Jak to jest dobrze, okazuje się we wnętrzu świątyni: zwykle tłum pielgrzymów przeganiany jest bardzo szybko z Groty Narodzenia, a my możemy tu być tak długo, ile chcemy!

kościół w Betlejem  meczet w Betlejem  Izrael Betlejem
W Betlejem

Bazylika swoim wyglądem z zewnątrz nie robi wielkiego wrażenia, gdyż zbudowana w IV w. n.e. przez cesarza Konstantyna, jest niewysokim kamiennym budynkiem. Dla mnie, przyzwyczajnej do naszych okazałych kościołów barokowych lub majestatycznych gotyckich czy neogotyckich taki skromny budynek wygląda wręcz szokująco. Wejście też jest niziutkie, specjalnie zmniejszone jeszcze w XII wieku, aby zabezpieczyć wnętrze świątyni przed muzułmanami, którzy, po przejęciu panowania nad tym miejscem, zwykli tu wjeżdżać konno. Ale jest to autentyczna wczesnośredniowieczna bazylika, najstarszy czynny kościół na świecie, postawiony w miejscu groty, gdzie, wg tradycji wczesnych chrześcijan, narodził się Jezus Chrystus. I uświadomienie sobie tego powoduje, że patrzymy na tę świątynię zupełnie innymi oczami.
W XIV w. kościół przejęli Franciszkanie, aby w XVIII utracić go na rzecz prawosławnych Greków (mając za sobą poparcie sułtanów tureckich, zajmowali oni święte miejsca siłą). Od tej pory bazylika jest prawosławna, a franciszkanie mają tylko kaplicę żłóbka i prawo do procesji.

Bazylika Narodzenia w Betlejem  wycieczka do Betlejem
Bazylika Narodzenia w Betlejem
(przed nia asekurujący nas "nasz Arab" i nasza wycieczka)

W środku uwagę zwracają autentyczne kolumny korynckie i duży ołtarz z ikonostasem oraz masa lamp, charakterystycznych dla obrządku wschodniego. Dziwne pomieszanie stylów antycznego i bizantyjskiego.

>Nawa Bazyliki
Nawa Bazyliki Narodzenia

korynckie kolumny  barokowy chrześcijański ołtarz  lampa obrządku prawosławnego
Koegzystencja stylów sztuki: korynckie kolumny, barokowy chrześcijański ołtarz i lampa obrządku prawosławnego

Bazylika - ołtarz z ikonostasem
Prawosławny ołtarz z ikonostasem

ikona  prawosławny zabytek  Matka Boska z Dzieciątkiem
Prawosławne ikony

Pod ołtarzem jest Grota Narodzenia, do której wchodzi się przez małe wejście, zwieńczone alabastrowym portalem (dzieło krzyżowców z XII w.). W środku marmurowy ołtarz a pod nim na posadzce złota inkrustacja w kształcie gwiazdy ze szklanym otworem, przez który widać skałę macierzystą groty. Modlimy się tu w skupieniu razem z kapłanami z delegacji watykańskiej, która jako jedyna poza nami tu dotarła. Wszyscy jesteśmy wzruszeni, niektórzy mają łzy w oczach. Nikt nas nie wygania, więc spędzamy tu kilkanaście minut. Nasz Arab czeka na nas taktownie przy wyjściu. Dziękuję mu kwinięciem głowy, on odpowiada tym samym.

wycieczka przed grotą Narodzenia
W kolejce do wejścia do Groty Narodzenia

portal krzyżowców  ikona Matki Boskiej
Alabastrowy portal ufundowany przez krzyżowców i obraz naszej Matki Boskiej Częstochowskiej wiszący nad wejściem do groty

W grocie Bożego Narodzenia  ołtarz
W grocie Bożego Narodzenia

Grota Narodzenia
Pochylmy głowy przed cudem narodzenia...

Po wyjściu z kaplicy udajemy się za watykańskimi księżmi przez średniowieczny wirydarz do Bazyliki Św. Katarzyny, zbudowanej w XIX w. przy Bazylice Narodzenia po to, aby rzymscy katolicy mieli gdzie odprawić mszę. Tam księża zakładają szaty liturgiczne, ale my możemy pozostać tylko na części nabożeństwa. Oglądamy jeszcze pomnik Św. Hieronima, który mieszkał w Grocie Narodzenia w IV w., tłumacząc Pismo Św. z hebrajskiego na język łaciński.

Betlejem - dziedziniec
Dziedziniec przed wejściem do Bazyliki św. Katarzyny z pomnikiem św. Hieronima

Bazyliki św. Katarzyny w Betlejem  nawa  pielgrzymka
Fasada Bazyliki św. Katarzyny i nawa główna
- księża z delegacji watykańskiej przebierają się w szaty liturgiczne

Msza św   celebracjaMisterium Mszy św.

witraż  witraż 2

posągiem św. Hieronima  rzymski kapitel
Bazylika św. Katarzyny z posągiem św. Hieronima;          symboliczny obrazek - lampka z krzyżem jerozolimskim na kapitelu zwalonej średniowiecznej kolumny

Zachodzimy też na chwilę do kaplicy Groty Mlecznej, gdzie wg tradycji Maria nakarmiła syna przed ucieczką do Egiptu. My też po tym uciekamy: nasz Arab przewozi nas znowu potajemnie do sklepu, a potem już w naszym mikrobusie przedzieramy się przez rozgorączkowany i krzyczący tłum zebrany przy punktach wyborczych. Palestyńskie wyrostki lecą za nami, pokazując znak V. Tak opuszczamy enklawę ciszy i religijnej zadumy, wracając znowu do kipiącej emocjami współczesności.

Grota Mleczna  ołtarz  ucieczka do Egiptu
Kaplica Groty Mlecznej

w Betlejem

Wybory w Palestynie
W kipiącym emocjami Betlejem

Wracamy do Jerozolimy przez cmentarz muzułmański i Lwią Bramę, aby przejść Drogą Krzyżową. Prowadzi ona częściowo przez dzielnicę muzułmańską, toteż wzdłuż drogi rozstawione są kramy sklepikarzy. Normalnie podobno trudno się tu przecisnąć przez tłum pielgrzymów i namolnych sprzedawców, ale dziś jest pusto i spokojnie, może ze względu na wybory.

Jerozolima -cmentarz muzułmański  Lwia Brama
Cmentarz muzułmański;          Lwia Brama

minaret  schody w starej Jerozolimie  Arab

Zaczynamy od Konwentu Franciszkańskiego, gdzie mieści się Kaplica Skazania. Mijamy kościół Ecce Homo i zatrzymujemy się przed łukiem triumfalnym, zwanym Ecce Homo, gdyż tu Piłat miał pokazać Żydom ubiczowanego Jezusa ( w rzeczywistości łuk triumfalny wznieśli tu Rzymianie po obaleniu powstania żydowskiego w 70 roku). Następnie wchodzimy do podziemi, których mieściło się za czasów Piłata więzienie a potem wkraczamy na Drogę Krzyżową, wytyczoną w XIV w. przez krzyżowców. Składa się na nią 14 stacji, z czego 5 zanjduje się w Bazylice Grobu Świętego. Dwie piękne płaskorzeźby dla dwóch stacji ufundowali polscy żołnierze, stacjonujący w czasie wojny w Palestynie – stację III-cią: Jezus upada pod krzyżem i IV-tą: Jezus spotyka Matkę. Zatrzymujemy się przy nich na krótko a potem szybko dochodzimy do Bazyliki Grobu Świętego, zbudowanej w miejscu Golgoty.

Konwentu Franciszkańskiego e Jerozolimie  kościół Ecce Homo
Kościół Ecce Homo

łuk Ecce Homo  więzienie Jezusa
Łuk Ecce Homo;                                   miejsce uwięzienia Jezusa

w  w więzieniu
Tu w czasach Jezusa było więzienie

Droga Krzyżowa w Jerozolimie   Via Dolorosa  Jerozolima Via Dolorosa
Droga Krzyżowa - Via Dolorosa

polska stacja drogi krzyżowej  polska stacja
Polskie stacje drogi krzyżowej

stare miasto  Bazylika Grobu Świętego  krzyż na kopule bazyliki
Zbliżamy się do Bazyliki, zwieńczonej kopułami z pięknym krzyżem

Jerozolima- Bazylika Grobu Świętego
Bazylika Grobu Świętego

boczne wejście  mury świątyni
Do Bazyliki wchodzimy bocznym wejściem

Świątynia jest duża o skomplikowanym rozkładzie kaplic i kilkupiętrowych krużganków, tak, aby podzielić ją między wszystkie obrządki, które mają do niej prawo. Opiekuje się nią 6 wyznań chrześcijańskich, dzieląc miedzy sobą wszystko, poczynając od kaplic a na lampach kończąc. Po wielu zniszczeniach bazylika dostała wystrój z czasów krzyżowców. Ale niestety podział wnętrza na kilka części zamazał pierwotną jednolitość bryły, tak samo jak postawienie prawosławnego ołtarza, zasłaniającego wzniosłą absydę, bezlitosnie zmieniło charakter i styl budowli. Szkoda, że nie możemy zobaczyć świątyni takiej, jaka powstała w zamyśle twórców. Tym bardziej szkoda, że to najświętsze dla wszystkich chrześcijan miejsce bywa w dalszym ciągu terenem i przedmiotem sporów między opiekującymi się nim zakonnikami.
Ale są też w bazylice miejsca sprawiające pozytywne emocje. W jednym miejscu widać przez szybę skałę Golgoty z pęknięciem w głąb skały od szczytu, gdzie był wbity krzyż. W Ewangelii jest mowa o tym, że w momencie śmierci Chrystusa skała Golgoty pękła. To niesamowite.
Zatrzymujemy się na dłużej przed należącą do Franciszkanów Kalwarią – ołtarzem Matki Boskiej Bolesnej z obrazem Pana Jezusa zdjętego z krzyża oraz przy symbolicznym kamieniu, umieszczonym tu na pamiątkę namaszczenia ciało Jezusa przez Józef z Arymatei przed złożeniem do grobu. Wiszą nad nim lampy 6 obrządków.

wnętrze bazyliki  freski
Ogromne wielopoziomowe wnętrze bazyliki jest przytłaczające

ażurowa galeria  freski na sklepieniu
I nie łagodzą tego wrażenia ażurowe balkony i freski na sklepieniach i łukach>

ołtarz
Prawosławny ołtarz odgrodził od nawy głównej i zasłonił absydę

skały Golgoty
Pęknięcie skały Golgoty

kamieniu namaszczenia  fresk ostatnie namaszczenie i złożenie do grobu
Przy kamieniu namaszczenia

kaplica Grobu Św





   Kaplica Grobu Świętego mieści się na środku nawy głównej. Jest bogato zdobiona z zewnątrz, ale niewielka. Mieści się w niej jednocześnie tylko kilka osób i składa się z dwóch bardzo skromnych części: Kaplicy Anioła i Grobu Świętego. Nad kaplicą mają pieczę mnisi prawosławni greccy, Ormianie i rzymscy katolicy. Jeden z popów stoi przy wejściu i dyryguje ruchem w dosyć niemiły sposób, narzucając szybkie tempo. Być może dlatego, że niektórzy ludzie zachowują się nieodpowiednio do świętego miejsca, w którym są. Widać, że są niewierzący i przyszli tu tylko zwiedzać. Kiedy nasza grupa ustawia się w kolejkę do wejścia w skupieniu, pop wyraźnie się uspokaja i nawet odchodzi na chwilę, pozwalając nam zostać w kaplicy trochę dłużej. Przy ogromie całej świątyni i jej smutnym, sztucznym podziale, jest to wreszcie miejsce, w którym można poczuć zbliżenie z Bogiem.







Przed Bazyliką natomiast zaskakuje nas widok miejsca, w którym mieszka kilku ostatnich mnichów koptyjskich: jest to nie odremontowana ruina. Natomiast kaplica, przylegająca do Bazyliki, którą się opiekują, wprost tonie w złocie i drogich kamieniach. Kontrast między życiem doczesnym mnichów koptyjskich a życiem niebiańskim, symbolizowanym przez tę kaplicę, zupełnie nie pasuje do naszych czasów.

tak mieszkają mnisi koptyjscy  kaplica koptyjska  podróż do źtódeł wiary
Miejsce zamieszkania mnichów koptyjskich i ich świątynia...

Po wyjściu z Bazyliki musimy trochę ochłonąć z emocji i ogrzać się, gdyż zaczął padać deszcz, udajemy się więc na małe "co nieco" do palestyńskiej cukierni, przechodząc przez arabski bazar. Dzień kończymy znowu wspólnym spotkaniem i omawianiem wrażeń. Monika opowiada nam o swoich doświadczeniach przewodnickich. My wręczamy jej upominek od grupy w dowód naszego uznania dla jej zaangażowania i kompetencji.

Jerozolima - arabski bazar  restauracja
Arabski bazar i restauracja

nasza wycieczka  Nasza grupa
Nasza grupa

   Izrael - cd

Powrót do strony o Egipcie

Powrót do strony głównej o podróżach

mail

6755